Anatomia zbrodni

Od chwili, gdy 32-letni Anders Behring Breivik zamordował ponad 70 osób, w większości nastolatków, minęło już kilkanaście dni.
Czyta się kilka minut

Ale w Norwegii, a także w innych krajach Europy nie ustaje dyskusja: jak to się mogło stać? I dlaczego?

Najpierw nasuwa się odpowiedź oczywista: Breivik jest szalony. Bo któż inny, jak nie samotny, obsesyjny szaleniec mógłby z zimną krwią zamordować kilkadziesięcioro młodych ludzi, aby potem z uśmiechem tłumaczyć swe motywy, domagając się dopuszczenia przed sąd w mundurze itd., itp.? Tezy o szaleństwie Breivika uczepili się także ci wszyscy, z których populistycznych, ksenofobicznych tyrad morderca czerpał inspiracje: chodzi o radykalnych blogerów, ale też polityków (jak fiński parlamentarzysta Halla-aho, który teraz tyleż gorliwie, co bezskutecznie stara odciąć się od antyislamskich społeczności internetowych, i który może przypłacić to utratą stanowiska szefa parlamentarnej komisji ds. policji i imigracji). "Nie odpowiadamy za to, kto nas cytuje i kto nas czyta" - wołają chórem blogerzy i publicyści. Zgoda. Odpowiadać jednak powinni za to, co piszą. Wolność słowa oznacza bowiem wolność wypowiadania opinii, ale nie oznacza wolności od odpowiedzialności za zagrzewanie do nienawiści. Jeśli Breivik jest szaleńcem, to jego szaleństwo wyrosło na jakimś gruncie. Samo szaleństwo nie jest tu wytłumaczeniem. Tak jak szaleństwem nie tłumaczymy samobójczych zamachowców spod znaku Al-Kaidy; dopatrujemy się u nich wpływu religii czy ideologii.

Myśląc tak, trzeba by zadać pytanie, co stoi za Breivikiem? Czy chrześcijaństwo, skoro sam się do niego przyznaje? Jednak to droga donikąd. We wszystkich religiach, rasach i krajach znajdą się ludzie zdolni do rzeczy strasznych. Łączy ich strach: przed zmianą, innością, światem. Norwedzy twardo twierdzą, że chcą pozostać społeczeństwem otwartym, że się nie zmienią. Dają przykład.? h

O Norwegii czytaj także na str. 17 i 37.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 32/2011