Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Amerykańska awantura

Amerykańska awantura

13.03.2018
Czyta się kilka minut
Jeśli rządzący zachowują się jak dzieci we mgle, ich przeciwnikom tym bardziej przystoi rozsądek w podpowiadaniu drogi wyjścia z kryzysu.
Prezydenci Donald Trump i Andrzej Duda w Warszawie, lipiec 2017 r. GALLO IMAGES / GETTY IMAGES
P

Polski prezydent i premier nie mają co liczyć na spotkania z prezydentem i wiceprezydentem USA, dopóki na miejsce obecnej ustawy o IPN nie pojawi się inna, która uszanuje wrażliwość środowisk żydowskich. Mogą też pojawić się trudności z rozwojem i większym finansowaniem wspólnych projektów obronnych. Do tego sprowadza się sens ostrzeżenia, jakie w lutym wystosowali nieoficjalnie wysocy rangą urzędnicy Departamentu Stanu.

Po ujawnieniu przez Onet notatki, którą polska ambasada sporządziła ze spotkania z nimi (a także analizy, która potwierdzała, iż przy al. Szucha przekaz z Waszyngtonu zrozumiano w ten sposób), wywiązała się publiczna kłótnia. Jej przedmiotem, niestety, nie była ocena realiów współpracy z USA czy nasza zdolność do rozpoznawania interesów i ograniczeń najważniejszego sojusznika. Więcej dowiedzieć się można było o niedojrzałości i kompleksach, z jakimi do Ameryki podchodzi rodzima klasa polityczna. Z jednej strony przedstawiciele PiS próbowali zaklinać rzeczywistość, obrażając przy tym nasz rozum – zaprzeczali istnieniu dokumentu, po to, by później zapowiadać ukaranie winnych jego ujawnienia, próbowali nie zauważyć, że rzeczniczka Departamentu Stanu w sposób tak jasny, jak to możliwe w dyplomacji, przyznała, iż o żadnych spotkaniach na tzw. najwyższym szczeblu nie ma mowy. O ostrzale propagandowym rządowych mediów, skupionych na piętnowaniu „niemieckiego” portalu, nie ma nawet co wspominać.


Czytaj także: Michał Okoński: Kiedy Rzeczpospolita mówi: przepraszam


Z drugiej strony środowiska władzy niechętne doznały wzmożenia, w którym trudno nie dostrzec Schadenfreude. Mówiono o „­sankcjach”, choć nieoficjalne ochłodzenie relacji to daleko słabszy środek nacisku. Owszem: Ameryka wysłała czytelny sygnał, wywarła lekką presję, ale to jeszcze nie katastrofa. Trzeba pamiętać, że jeśli rządzący zachowują się jak dzieci we mgle, ulegając najgorszym nastrojom swego elektoratu, to ich przeciwnikom tym bardziej przystoi rozsądek w podpowiadaniu drogi wyjścia z tego kryzysu.

Andrzej Duda w niedawnym wywiadzie stwierdził, że gdyby prawdą było, iż ustawa o IPN została uchwalona ekspresowo, by przykryć złe wrażenie po ujawnieniu w jednej z telewizji działań polskich neonazistów, byłaby to „skrajna nieodpowiedzialność, żeby nie powiedzieć: głupota”. W przeciwieństwie do głowy państwa nie musimy się uciekać do trybu warunkowego: tak, to była głupota i nieodpowiedzialność. Ale trudno odczuwać satysfakcję, że nasi partnerzy mówią nam to bez ogródek. Wyjście PiS-u z tej pułapki leży w interesie każdego z nas. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Zawodu dziennikarskiego uczył się we wczesnych latach 90. u Andrzeja Woyciechowskiego w Radiu Zet, po czym po kilkuletniej przerwie na pracę w Fundacji Batorego (program pomocy dla...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

nie jest rolą opozycji wspierać rząd, który słynie z buty, łamania praworządności oraz chce rządzić przez konflikt i podział. to nie są dzieci specjalnej troski panie Bravo i muszą ponosić konsekwencje swych działań. wyjście PiS z tego co sam się wkopał, leży tylko i wyłącznie w interesie PiS i zwolenników "dobre zmiany". pis rządzi ponad 2 lata i czas skończyć z taryfą ulgową. a jeżeli partia nie umie przyciągać najlepszych i robi czystki w msz to jest sama sobie winna.

To nie PiS wymaga specjalnej troski. PiS wypije piwo, które sam nawarzył. PiS nawet wypije piwo, które warzy aby zaszkodzić PiSowi polska opozycja. PiS da radę. Trzeba się troszczyć, chuchać i dmuchać na PO i Nowoczesną. Oni są tak beznadziejnie słabi, bezmyślni, śmieszni i histeryczni, że.... aż słów brak aby tę mizerię opisać.

Panie Redaktorze, to co mówią nasi "dojutrkujący politycy" z różnych partii nie ma już znaczenia, wobec skutków tej "głupoty" p. Kaczyńskiego i jego dworu. Zgadzam się raczej z p. Rokitą, który uważa to postępowanie za "strategiczny błąd", którego konsekwencje będą dla wizerunku Polski nieodwracalne. Pana komentarz, z kolei, wpisuje się w długą listę opinii, za którymi kryje się założenie, że jakiekolwiek błędy polityków nie mają wpływu na pozycję Polski i można na nie patrzeć przymrużonym okiem. Gdyby to był początek 2016 roku, to bym zrozumiał, ale na początku 2018, po lawinie, która przetoczyła się przez wszystkie instytucje Państwa, tego podejścia nie tłumaczy, ani 500+, ani sympatia do rzekomego konserwatyzmu PiS-u.

My jesteśmy inteligentni, wykształceni i jeszcze szlachetni na dodatek co nas odróżnia od motłochu co to wyciąga łapę po 500+. My dobrze o tym wiemy, że podstępny Jarosław knuje każdego dnia od wczesnego rana do późnego wieczora jak tu zrobić źle Polsce i Polakom. Ale my jesteśmy dzielni, nie ulegniemy brutalnej przemocy władzy. Nie z nami takie numery Kaczorze dyktatorze.

Trudno mi oprzeć się wrażeniu, że Pan Redaktor świadomie ogranicza pole swej krytycznej analizy do duetu PiS - opozycja. Proszę Pana, nie byłoby PiS-u nieograniczonej ni ustawą, ni rozumem i honorem władzy, [ba, nie byłoby naiwnych symetrystów], gdyby nie Biskupi✚, plus to oczywiście T. Rydzyk i jego machina biznesowo-propagandowa. Panu Redaktorowi zwrócę uwagę, że jako wierny [jak mniemam] syn kościoła katolickiego ma wręcz obowiązek ewangeliczny upominać braci, co błądzą.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]