Agentka w Bernie

HALINA SZYMAŃSKA i jej działalność to jeden z tych rozdziałów "cichego frontu", gdzie do dziś jest wiele znaków zapytania. W 2010 r. brytyjski historyk Paul Winter pisał w "Timesie", że polski wywiad miał w sztabie generalnym Wehrmachtu ważnego agenta o pseudonimie "Knopf". Po tej publikacji głos zabrał historyk Jan Ciechanowski i w tygodniku "Polityka" stwierdził, że chodzi o Polkę: Halinę Szymańską.
Czyta się kilka minut
Halina Szymańska /
Halina Szymańska /

Jej mąż płk Antoni Szymański był przed wojną attaché wojskowym w Berlinie i Bernie. Szymańska nawiązała w Niemczech liczne znajomości towarzyskie, poznała wielu oficerów nienazistów, w tym admirała Wilhelma Canarisa, szefa Abwehry (wywiadu wojskowego). Gdy w 1939 r. jej mąż zaginął, nawiązała kontakt z Canarisem, prosząc o pomoc (wedle innej wersji to sam Canaris odnalazł ją w okupowanej Polsce). Canaris był zbliżony do kręgów konserwatywnych, krytycznych wobec Hitlera; zależało mu na utrzymaniu kontaktu z aliantami. Pomógł Szymańskiej i jej dzieciom wyjechać do Szwajcarii; trafiła tu w grudniu 1939 r. i nawiązała kontakt z polskim i brytyjskim wywiadem. Dostała pseudonim "Halina Czarnowska" i pracę, oficjalnie jako maszynistka, w ambasadzie RP w Bernie (wedle innej wersji, już pomagając jej wyjechać do Szwajcarii, Canaris miał zawrzeć z nią umowę, że za jej pośrednictwem będzie komunikować się z aliantami).

W źródłach brytyjskich Szymańska nazywana jest "brytyjską agentką" - może dlatego, że w pewnym momencie prowadził ją głównie wywiad brytyjski. Źródła francuskie i amerykańskie podkreślają, że kontakt z nią miały również wywiady obu państw. Wiadomo, że za jej pośrednictwem Canaris komunikował się z aliantami, przekazując im informacje polityczne i niemieckie plany - jakie dokładnie, do dziś nie wiadomo. Winter twierdzi, że za pośrednictwem "Knopfa" alianci otrzymali projekt inwazji na Maltę, plany Afrika Korps i dane o ataku na ZSRR. Ciechanowski uważa, że Canaris informował aliantów przez Szymańską o dacie ataku na Francję w 1940 r., ale ci nie dali temu wiary.

Po wojnie mieszkała w Anglii; być może nadal pracując dla zachodnich wywiadów. Nie napisała wspomnień.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 17/2011

Artykuł pochodzi z dodatku Oczy aliantów (17/2011)