Reklama

A więc brexit!

A więc brexit!

16.12.2019
Czyta się kilka minut
Konserwatyści Borisa Johnsona wygrali wybory parlamentarne w Wielkiej Brytanii: mają w Izbie Gmin komfortową większość (365 z 650 mandatów). Teraz jest już pewne, że Brytyjczycy opuszczą Unię Europejską.
Hrabstwo Durham w Anglii 14 grudnia 2019 r. / FOT. Lindsey Parnaby / WPA Pool / Getty Images
Z

Zmieniliście przyszłość kraju na lepsze” – mówił Johnson podczas powyborczej wizyty w pięciotysięcznym miasteczku Sedgefield w północnej Anglii (na zdjęciu), które Partia Konserwatywna odbiła Partii Pracy po raz pierwszy od lat 30. XX w. Sedgefield nie było jedyne – labourzyści ponieśli historyczną porażkę, tracąc prawie 60 mandatów. Ich szczodre obietnice socjalne nie przekonały wyborców, gdyż torysi też wiele obiecywali.

Najważniejszą kwestią był jednak brexit. Do Brytyjczyków nie trafiła propozycja Partii Pracy renegocjowania umowy z Unią i kolejnego referendum. Nie przekonali ich też Liberalni Demokraci, którzy chcieli odwołać brexit (symboliczny wymiar ma fakt, że mandat utraciła nawet ich przewodnicząca Jo Swinson). Jest więc pewne, że brexit nastąpi zgodnie z planem 31 stycznia 2020 r. Wynegocjowaną przez Johnsona umowę rozwodową z Unią parlament miałby przegłosować jeszcze przed świętami. Premier może triumfować.

Jednak są też inni zwycięzcy tych wyborów – jak Nicola Sturgeon i jej Szkocka Partia Narodowa, domagająca się referendum dotyczącego niepodległości Szkocji. Z kolei w Irlandii Północnej po raz pierwszy tamtejsi republikanie zgromadzili więcej mandatów niż unioniści. Wprawdzie do zjednoczenia Zielonej Wyspy jeszcze daleko, ale wahadło powoli się przechyla.

„Nasz kraj rozpoczął wspaniałą przygodę” – mówił Johnson po wyborach, zapewniając, że jego rząd dokona „fantastycznych rzeczy”. Ta przygoda może obfitować w niespodzianki.     ©℗


CZYTAJ TAKŻE

NOWA WIELKA BRYTANIA: Brytyjczycy decydują w tych dniach nie tylko o nowym parlamencie, ale też o przyszłości swojego państwa >>>

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarka działu Świat, specjalizuje się też w tekstach o historii XX wieku. Pracowała przy wielu projektach historii mówionej (m.in. w Muzeum Powstania Warszawskiego)  i filmach...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Znaczy znowu Putin zamieszał Anglikom w głowach. Bez wsparcia komisarza Timmermansa GB nie da rady, utonie jak trafiony torpedą u-bot.

I cała narracja o Angolach ogłupionych podstępnymi tweetami, którzy po referendum obudzili się z ręką w nocniku, padła w gruzach. Oni naprawdę chcą wyjść z UE i to nie jest żaden fake news.

ale na przykład Szkoci niekoniecznie - Pan bardzo uprościł sprawę, za bardzo - nie jestem specem od GB, ale intuicja mi mówi, że k ł o p o t y monarchii się dopiero z a c z y n a j ą

Ja też nie jestem specjalistą od GB, ale czuję się zawiedziony działem zagranicznym TP. Przez ostatnie kilka lat czytania tego tygodnika, miałem wrażenie że niby mieli wyjść z UE ale właściwie tego nie chcieli, i może da się jeszcze Wyspę uratować dla Unii. A Boris Johnson to w ogóle stoi przed misją niemożliwą, co nie zrobi to umoczy. Klincz z zakleszczem. Sięgając dalej pamięcią, to zgodnie z linią TP w USA miała wygrać Hillary Clinton, tylko że jakoś nie wygrała. Czyżby Amerykanie też dali się ogłupić trolom? Nie sądzę. To jest ich prezydent, na miarę ich możliwości. I oni tym prezydentem otwierają ludziom oczy. Śmiem twierdzić, że TP nawet po wyborach w 2020 nie dostrzeże tego faktu.

a czemu nie?... przykład Hitlera wiecznie żywy, i nawet bez trolli się obyło, proszę Pana - masy bardzo łatwo ogłupić, nie tylko w polityce, a w USA kac po Trumpie będzie jeszcze przez pokolenia, zresztą w Polsce po Kaczyńskim podobnie - a co do Pana oczekiwań od TP, nie wypada polemizować, zauważę tylko, że klasyczni prorocy wymarli już parę tysięcy lat temu, dziś ci najwyżej na szemrane objawienie możemy liczyć - i bazując na statystyce zapewniam Pana, jeszcze się nieraz bardzo zdziwimy w swoim życiu będąc świadkami rzeczy, co się nawet fizjologom....

Brexit był sprawa istotną, ale nie najważniejszą. Wiadomo było oczywiście, ze konserwatyści chcą wyjścia z Unii, ale labourzyści wypowiadali się tak, że byli za, a nawet przeciw. Spektakularną klęskę poniosła właśnie Labour Party, a to dzięki wcześniejszym wypowiedziom swego lidera Corbyna, który żadal wyjścia UK z NATO, rezygnacji z broni atomowej, oszołomskiego, bolszewickiego programu społeczno-gospodarczego i ogłoszenia W. Brytanii republiką. Od takich haseł odwrócili się nawet wierni wyborcy labourzystów. Ja jestem zadowolona z wyników wyborów w UK najbardziej. Moje dzieci przed wyborami uprzedziły mnie, ze jeśli wygra Corbyn, to one liwiduja interesy w Londynie i przenoszą się do USA:)))

Chadzają w koszulkach z napisem "Konstytucja" chyba jedynie po to aby podkreślać podrzędność polskiej Konstytucji względem zewnętrznego prawa ( wczoraj Moskwa dziś Bruksela ). I ta obsesja w stosunku do stosunków. Jak tak dalej pójdzie to za kilka lat zakażą stosunków osobom o przeciwnych płciach.

Prawo unijne jest jak najbardziej nadrzędne w stosunku do prawa członków Unii, co dotyczy też Polski. Daliśmy na to zgodę w referendum przystępując do Unii, a dokument podpisał prezydent Lech Kaczyński. Co do alternatywy Moskwa - Bruksela (wczoraj Berlin), niestety, ale tertium non datur. Przekonalismy się o tym w okresie międzywojnia, nota bene tłumaczyli to polskim politykom, m. in. Dmowskiemu o wiele bardziej doświadczeni w tych sprawach politycy brytyjscy podczas Wielkiej Wojny. Tak wiec mamy wybór Moskwa lub Berlin, albo rozbiór. Tak się dobrze składa, ze zarówno Warszawa jak i Berlin sa w Unii, a ośrodek decyzyjny jest w Brukseli. Proponuje więc zaprzestać "pręzenia wątłych mięśni" i zacząć myśleć realistycznie i wedle możliwości.

Zacytuję naszą Konstytucję: Art. 8. 1. Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej.

Pan mówi nieprawdę. Konstytucja jest najwyższą ustawą krajową, z którą muszą być zgodne wszystkie inne ustawy i dekrety. Ta oczywista oczywistość już dawno się zresztą zdewaluowała zwazywszy na permanentną sprzeczną z Konstytucją działalność ustawodawczą pseudo-sejmu i pseudo prezydenta. Mamy stan zawieszenia prawa, czyli stan bezprawia.

Czy ja - obywatel Rzeczypospolitej mam prawo do traktowania mnie przez władze i szerzej instytucje mojego kraju zgodnie z artykułami zapisanymi w polskiej Konstytucji czy też takiego prawa nie mam a artykuły takie jak ten przytoczony przeze mnie to atrapa ? Jak Pani rozumie ( czy Pani rozumie ) treść przysięgi składanej przez Prezydenta RP: Art. 130. Treść przysięgi przy objęciu urzędu Prezydenta Dz.U.1997.78.483 - Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. Prezydent Rzeczypospolitej obejmuje urząd po złożeniu wobec Zgromadzenia Narodowego następującej przysięgi: "Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem". Przysięga może być złożona z dodaniem zdania "Tak mi dopomóż Bóg".

Kazda głowa państwa europejskiego kręgu cywilizacyjnego składa taka przysięgę, co nie znaczy, ze pewne "głowy" skazone azjatycką demoralizacją tej przysięgi dotrzymują. Polska lezy na styku dwóch obszarów kulturowych. Aktualnie glowa państwa jest potomek wsiowych rzecznikow azjatyckiego autorytaryzmu i niewolnictwa, nic dziwnego, ze nie widzi przeszkód w łamaniu Konstytucji.

Ja nie pytałem czy pan Prezydent przestrzega Konstytucji. Pytanie jest o prawo, które w Polsce obowiązuje. Jeszcze raz: czy Konstytucja RP jest najwyższym prawem w Polsce ?

Tak, w Polsce. I dzięki Konstytucji, która przewiduje referenda, oddaliśmy część naszej suwerenności na rzecz Unii Europejskiej. Dzieki temu prawo unijne w Polsce obowiazuje i jak dotąd bynajmniej nie jest sprzeczne z Konstytucją. Natomiast sprzeczne z Konstytucja sa ustawy rzadzacej szajki. To chyba nie jest zbyt skomplikowane do pojęcia?

✍ Art. 8. Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej. Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej.✍ Art. 9. Rzeczpospolita Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego. ✍

Jeśli zaistnieje sprzeczność pomiędzy prawem międzynarodowym a Konstytucją to które prawo mnie obowiązuje ?

na ten temat były już i opinie, i wyroki, sądów unijnych i krajowych - umie klikać to niech klika, z robiącymi z siebie błaznów z zasady nie wdaję się w polemiki

[uważa pani, że dyskusja na temat k o n s t y t u c j i z tymi, co świadomi złej woli władzy głośno popierają nagminne łamanie przez nią k o n s t y t u c j i ma jakikolwiek sens...?

Po zalogowaniu do kompa przez Eddie'go Sztuczny Inteligent wciągnął część mózgu naszego bohatera. Pozostawił jedynie dwa płaty: płat odpowiedzialny za czytanie bez zrozumienia oraz płat złośliwości.

Jest Pan pewien, ze sa świadomi? Ostatnio w to zwątpiłam...Może nie zawadzi to i owo uzmysłowić?

.

... dzięki Eddiemu i jego kłopotom ze zdrowiem.

jeśli mają być przez nas adoptowane i funkcjonować jako polskie prawo. Dotyczy to Polski i naszej Konstytucji jak i innych krajów unijnych z ich normami prawnymi. Nie może być tak, że niektóre zapisy w Konstytucji wprowadzają obywatela RP w błąd. Przykładowo w Niemczech zgodnie z tamtejszą konstytucją nauczycielom przysługują inne prawa aniżeli ma to miejsce w Polsce. https://www.dw.com/pl/niemiecki-trybuna%C5%82-konstytucyjny-potwierdza-zakaz-strajku-dla-urz%C4%99dnik%C3%B3w/a-44179985

Co mają prawa grup zawodowych do Konstytucji? Tak w Polsce jak w Niemczech Konstytucja jest zbiorem bardzo ogólnych zapisów i praw pracowniczych raczej Pan tam nie ma zapisanych

Ano po to aby sobie uświadomić jak bardzo liberalne mamy prawo.Pewnie zwykły Niemiec albo Francuz wyobraża sobie , że u nas panuje zamordyzm. Trzeba to uczciwie przyznać naszej opozycji, ze o ile kiepsko się prezentuje w kraju to poza granicami kraju jest mocna.

Zwykły Niemiec i Francuz dawno polozyli kreskę na Polsce, co nie znaczy, ze nie doceniają indywidualnych, cywilizacyjnych zalet Polaków, stąd dobre notowania polskiej inteligencji, która pracuje lub tylko daje glos za granicą. Jest chyba oczywiste, ze w kraju, gdzie punktuje się ciemnotę i buractwo, tacy ludzie dobrej prasy mieć nie mogą:)))

A królowa chce wyjść z Unii? Może będzie jej veto i po sprawie. Może to już jest od dawna po cichu ułożone?

JKM nie zwierzała mi się:))) Niemniej chyba nikt z Brytyjczyków na jej veto nie liczy...
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]