Życzenia ks. Adama Bonieckiego na Nowy Rok: Umiejmy się cieszyć

Życzę: nie straćcie umiejętności cieszenia się, nawet jeśli więcej macie powodów do smutku niż radości. Nie dajcie się smutnym sprawom zatrzasnąć w grobie za życia.
Czyta się kilka minut
Ks. Adam Boniecki, wrzesień 2021 r. // fot. Grażyna Makara
Ks. Adam Boniecki, wrzesień 2021 r. // fot. Grażyna Makara

Można oczywiście dobrze życzyć przez 365 dni w roku, można na imieniny, urodziny czy z innych okazji, jakie niesie życie. Nowy Rok jest jednak uniwersalny. Dziś więc dobrze życzę wszystkim: tym, co też dobrze mi życzą, i tym, co mi wymyślają, którzy piszą i którzy nie piszą, wrogom i przyjaciołom, znanym i nieznanym, młodym i starym, zdrowym i chorym.

Chorym życzę zdrowia – i tu chciałbym się zatrzymać, bo składanie życzeń nierealnych jest przecież zawracaniem głowy. Często mam teraz okazję oglądać ludzi skazanych przez chorobę – lub starość, która jest jak choroba – na ciężki los, zależność od innych, poruszanie się na wózku, leżenie, wyczekiwanie śmierci... 

Widzę tych, którzy z tym losem się pogodzili, i tych, którzy wprost przeciwnie. 

Nie mówię do nich kazań, nie pocieszam ich mówieniem o niebie. Chciałbym ofiarować im moją przyjaźń, ale bardzo często tego nie wiedzą. Pewnie dlatego, że im tego nie okazuję, okazuję źle lub za mało. Cóż… inaczej chyba nie potrafię. I życzę, by ich nic nie bolało, a jeśli już musi boleć, to żeby te bóle dało się wytrzymać.

I życzę, żeby wewnętrznie, nie tylko na pokaz, przyjęli ten etap (czasem długi) życiowej drogi jako dar Opatrzności (lub, jeśli wolą, Losu). Żeby zamiast punktować czarne strony swej drogi, wypatrywali jasnych. Wiem, że są tacy, co potrafią – podejrzewam, że uczyli się tego całe życie.

Na dalsze życzenia zostało niewiele miejsca. Więc wypowiem jedno, z pewnością ważne dla wszystkich: nie straćcie umiejętności cieszenia się, nawet jeśli więcej macie powodów do smutku niż radości. Nie dajcie się smutnym sprawom zatrzasnąć w grobie za życia. Oczywiście nieszczęścia będą w was łomotać, oczywiście będą w życiu okresy straszliwego smutku, wręcz rozpaczy, ale nie zamieszkajcie w tym smutku na stałe. Po tego rodzaju doświadczeniach człowiek jest inny, ale jak długo żyje, nie może przecież być umarłym.

Takie są te życzenia, poparte moją dość mizerną modlitwą. Z Nowym Rokiem modlę się za zmarłych i żywych, za tych, których znałem i żegnałem, za tych, których imion nie pamiętam, a przecież byli w moim życiu ważni. Za tych, którzy mi dokładali i pewnie mieli rację – nawet jeśli akurat nie w tym, co mówili, to jednak mieli.

Jestem na tyle stary, że liczę się z ewentualnością, iż są to ostatnie życzenia w ziemskim życiu. Jeśli nie, to tym lepiej: w przyszłym roku znów je złożę. Bo teraz, gdy kończy się ziemska wędrówka, jakoś złości i żale ode mnie odchodzą. I chyba tego życzę wszystkim najbardziej. Nie wiem, czy to łaska Pana Boga, czy mądrość przedostatniej godziny, czy łagodność starca, który chce, by go dobrze wspominano. 

Oczywiście wiem, że będą i tacy, co będą wspominali źle. Trudno. W każdym razie serdecznie ściskam wszystkich, znajomych i nieznajomych. Noworocznie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 1-2/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Umiejmy się cieszyć