Reklama

Ładowanie...

Zwykli ludzie ze Lwowa

Zwykli ludzie ze Lwowa

28.03.2016
Czyta się kilka minut
Anna i Józef Bernatowiczowie byli ludźmi prostymi: on murarz, ona gospodyni domowa. Oboje z rocznika 1879.
Ściana pamięci z nazwiskami Polaków, którzy ratowali Żydów. Markowa, marzec 2016 r. Fot. Materiały Muzeum w Markowej
N

Nie wiemy, jak się poznali i jak przeżywali kolejne etapy ówczesnego konfliktu polsko-ukraińskiego, włącznie z bitwą o Lwów w 1918 r. Może byłaby to fascynująca opowieść, materiał na film? Wiemy tylko, że Anna i Józef byli małżeństwem mieszanym: on Polak i rzymski katolik, pochodzący z Jarosławia; ona Ukrainka i grecka katoliczka, urodzona w Przemyślu. I że w okresie okupacji niemieckiej mieszkali we Lwowie.


CZYTAJ CAŁY DODATEK SPECJALNY "ULMOWIE  – POLSCY SPRAWIEDLIWI".


Wiemy też, że gdy trzeba było podejmować decyzje o śmierci lub życiu – czyimś i swoim – przyjęli do siebie Żydów. W piwnicy swego domu przy ul. Wniebowstąpienia 82 przez dziewięć miesięcy ukrywali grupę uciekinierów z lwowskiego getta: Szymona, Lilianę, Ritę i Annę Gotesman, Basię Kampf, Karolinę Karol, Szela Friedberga, Mariana Neu i Henia Haubera. Potem do grupy mieli dołączyć kolejni Żydzi, nieznani z nazwiska.

9 grudnia 1943 r., na skutek anonimowego donosu, dom otoczyli policjanci niemieccy i ukraińscy. Bernatowiczów i Żydów aresztowano. Małżeństwo stanęło przed niemieckim sądem specjalnym, który skazał Józefa na śmierć, a Annę na trzy lata ciężkiego więzienia.

Dalej wiemy tylko, że oboje mieli (chyba) dużo szczęścia. Anna trafiła do więzienia dla kobiet w Jaworze, a kara śmierci na Józefie nie została wykonana – była już późna wiosna 1944 r., zbliżał się front, zapanował chaos i niemieckie urzędy nagle ewakuowano. Ale czy przeżyli wojnę? A jeśli tak, to czy się odnaleźli? I jak potem potoczyły się ich losy? Tego już nie wiadomo...

Materiał, dzięki któremu dr Aleksandra Namysło – historyk z IPN i koordynatorka Centralnego Projektu Badawczego IPN „Zagłada Żydów na ziemiach polskich w okresie II wojny światowej”, którego częścią jest program „Index Polaków represjonowanych i zamordowanych za pomoc Żydom w okresie II wojny światowej” – mogła stwierdzić, iż Anna i Józef pomogli żydowskim uciekinierom i opisać ich przypadek, odnosi się bowiem tylko do tego jednego aspektu z biografii polsko-ukraińskiego małżeństwa: to akta sądowe z ich procesu, zachowane w Archiwum Federalnym w Berlinie. – Materiały te nie były wcześniej wykorzystane w kontekście pomocy ludności żydowskiej – mówi Namysło „Tygodnikowi”.

Przypadek małżeństwa Bernatowiczów to jedna z 289 historii, które znalazły się w wydanym w 2014 r. pierwszym tomie „Rejestru faktów represji na obywatelach polskich za pomoc ludności żydowskiej w okresie II wojny światowej”, będącym pierwszym efektem wspomnianego programu (jest on dostępny na stronie IPN w postaci e-booka, pod linkiem: www.pamiec.pl/pa/biblioteka-cyfrowa/publikacje – przygotowywane jest też wydanie papierowe). Opowiedziano w nim historie 508 obywateli Rzeczypospolitej – głównie Polaków, ale są też Ukraińcy, a nawet Niemcy zamieszkali w Polsce – którzy padli ofiarą represji za pomoc udzieloną Żydom.

Co to za projekt i jakie są jego efekty? O tym Aleksandra Namysło opowiada w rozmowie z „Tygodnikiem”. ©℗

Autor artykułu

Dziennikarz, kierownik działów Świat i Historia. Ur. 1967 r. W „Tygodniku” zaczął pisać jesienią 1989 r. (o rewolucji w NRD; początkowo pod pseudonimem), w redakcji od 1991 r. Specjalizuje...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]