Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Zwykli ludzie ze Lwowa

Zwykli ludzie ze Lwowa

28.03.2016
Czyta się kilka minut
Anna i Józef Bernatowiczowie byli ludźmi prostymi: on murarz, ona gospodyni domowa. Oboje z rocznika 1879.
Ściana pamięci z nazwiskami Polaków, którzy ratowali Żydów. Markowa, marzec 2016 r. Fot. Materiały Muzeum w Markowej
N

Nie wiemy, jak się poznali i jak przeżywali kolejne etapy ówczesnego konfliktu polsko-ukraińskiego, włącznie z bitwą o Lwów w 1918 r. Może byłaby to fascynująca opowieść, materiał na film? Wiemy tylko, że Anna i Józef byli małżeństwem mieszanym: on Polak i rzymski katolik, pochodzący z Jarosławia; ona Ukrainka i grecka katoliczka, urodzona w Przemyślu. I że w okresie okupacji niemieckiej mieszkali we Lwowie.


CZYTAJ CAŁY DODATEK SPECJALNY "ULMOWIE  – POLSCY SPRAWIEDLIWI".


Wiemy też, że gdy trzeba było podejmować decyzje o śmierci lub życiu – czyimś i swoim – przyjęli do siebie Żydów. W piwnicy swego domu przy ul. Wniebowstąpienia 82 przez dziewięć miesięcy ukrywali grupę uciekinierów z lwowskiego getta: Szymona, Lilianę, Ritę i Annę Gotesman, Basię Kampf, Karolinę Karol, Szela Friedberga, Mariana Neu i Henia Haubera. Potem do grupy mieli dołączyć kolejni Żydzi, nieznani z nazwiska.

9 grudnia 1943 r., na skutek anonimowego donosu, dom otoczyli policjanci niemieccy i ukraińscy. Bernatowiczów i Żydów aresztowano. Małżeństwo stanęło przed niemieckim sądem specjalnym, który skazał Józefa na śmierć, a Annę na trzy lata ciężkiego więzienia.

Dalej wiemy tylko, że oboje mieli (chyba) dużo szczęścia. Anna trafiła do więzienia dla kobiet w Jaworze, a kara śmierci na Józefie nie została wykonana – była już późna wiosna 1944 r., zbliżał się front, zapanował chaos i niemieckie urzędy nagle ewakuowano. Ale czy przeżyli wojnę? A jeśli tak, to czy się odnaleźli? I jak potem potoczyły się ich losy? Tego już nie wiadomo...

Materiał, dzięki któremu dr Aleksandra Namysło – historyk z IPN i koordynatorka Centralnego Projektu Badawczego IPN „Zagłada Żydów na ziemiach polskich w okresie II wojny światowej”, którego częścią jest program „Index Polaków represjonowanych i zamordowanych za pomoc Żydom w okresie II wojny światowej” – mogła stwierdzić, iż Anna i Józef pomogli żydowskim uciekinierom i opisać ich przypadek, odnosi się bowiem tylko do tego jednego aspektu z biografii polsko-ukraińskiego małżeństwa: to akta sądowe z ich procesu, zachowane w Archiwum Federalnym w Berlinie. – Materiały te nie były wcześniej wykorzystane w kontekście pomocy ludności żydowskiej – mówi Namysło „Tygodnikowi”.

Przypadek małżeństwa Bernatowiczów to jedna z 289 historii, które znalazły się w wydanym w 2014 r. pierwszym tomie „Rejestru faktów represji na obywatelach polskich za pomoc ludności żydowskiej w okresie II wojny światowej”, będącym pierwszym efektem wspomnianego programu (jest on dostępny na stronie IPN w postaci e-booka, pod linkiem: www.pamiec.pl/pa/biblioteka-cyfrowa/publikacje – przygotowywane jest też wydanie papierowe). Opowiedziano w nim historie 508 obywateli Rzeczypospolitej – głównie Polaków, ale są też Ukraińcy, a nawet Niemcy zamieszkali w Polsce – którzy padli ofiarą represji za pomoc udzieloną Żydom.

Co to za projekt i jakie są jego efekty? O tym Aleksandra Namysło opowiada w rozmowie z „Tygodnikiem”. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, kierownik działów Świat i Historia. Ur. 1967 r. W „Tygodniku” zaczął pisać jesienią 1989 r. (o rewolucji w NRD; początkowo pod pseudonimem), w redakcji od 1991 r. Specjalizuje...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]