Zwycięstwo dla Krymu

Powszechna euforia zapanowała na Ukrainie, gdy w miniony weekend piosenkarka Jamala – Ukrainka pochodząca z rodziny tatarsko-ormiańskiej – wygrała konkurs Eurowizji.
Czyta się kilka minut
 / Fot. Andres Putting
/ Fot. Andres Putting

Uznanie jury i publiczności zdobył jej song „1944”. 32-letnia Susana Dżamaladinowa (to prawdziwe nazwisko) opowiada w tym utworze, którego tekst sama napisała, historię swej rodziny. W maju 1944 r. jej prababcia Nasylchan została z pięciorgiem dzieci deportowana z Krymu w głąb Związku Sowieckiego wraz z całym narodem krymskotatarskim, oskarżonym przez Stalina o „zdradę ojczyzny” (w ciągu pierwszych lat zmarła połowa z prawie 200 tys. wygnańców; ich potomkowie wracali na Krym dopiero po 1991 r.). Dziś Tatarzy, którzy w chwili aneksji półwyspu w marcu 2014 r. stanowili 15 proc. ludności, znów są represjonowani przez rosyjskie władze okupacyjne; kilkanaście tysięcy musiało uciekać z Krymu. Piosenki Jamali są dziś tam zakazane, podobnie jak wielu innych ukraińskich wykonawców. Przed finałem Eurowizji Rosjanie żądali wykluczenia Jamali z konkursu, ale ich protest został odrzucony. „Mam nadzieję, że wszyscy inteligentni ludzie w Rosji mnie zrozumieją” – mówiła Jamala po finale. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 21/2016