Zwolnienia w Starym

„TP” 27/13
Czyta się kilka minut

To był czarny piątek – skarży się dyrektor Starego Teatru Jan Klata w felietonie „Dożywocie artysty z czasów młodości”. Przygoda w warzywniaku z kąśliwą komarzycą, brak uszanowania osoby przez gołębia, a jeszcze do tego smutna konstatacja o nieuchronnej zagładzie świata, a także trudne rozmowy z dziesiątką aktorów, którym wręczył wymówienia z pracy... Rzeczywiście można współczuć.

Jednak w tak poważnej chwili nie jestem skłonny do żartów. Wielkie wrażenie zrobiła na mnie młoda, utalentowana, piękna aktorka w żałobie, która wymownie zazna­czyła swoją porażkę w pojedynku z nowym dyrektorem. Tak, to Zosia z nagrodzonego ostatnio „Pana Tadeusza” – spektaklu w reżyserii byłego dyrektora Mikołaja Grabowskiego.

Przedmiotowy tekst wymaga szerszego, szczegółowego omówienia i może zrobią to bezpośrednio zainteresowani. Natomiast stwierdzenie o pobie­raniu pensji za „gotowość” bez dodatkowego wyjaśnienia o dwu­częściowym wynagrodzeniu trąci pomówieniem aktorów o wyłudza­nie pieniędzy za bezczynność. To wymaga poważnej interwencji wyjaśniającej ze strony przedstawicieli środowiska i organu założycielskiego. Podatnik musi mieć jasność w tej kwestii.

Przywołanie przez dyrektora Klatę okrucieństwa futbolu jako argumentu przy zwolnieniach, według mnie jest nietrafne. Po kilku przegranych meczach trenera się odwołuje. Dyrektora zaś, po kilku artystyczno-recenzencko-frekwencyjnych porażkach, z reguły nie, gdyż chroni go trzy- lub pięcioletni kontrakt (patrz ustawa). Czas ucieka razem z pieniędzmi, a organy założycielskie są z na­tury ospałe.

Bardzo ważnym argumentem w sprawie zwol­nień jest pytanie o zakres i moc sprawczą swobodnej oceny zarządzającego publiczną instytucją artystyczną. Czy istnieje jej granica, kto ją wyznacza i stwierdza jej skuteczność?

Rajmund Jarosz, członek rzeczywisty ZASP Starego Teatru

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 29/2013