76-letnia piosenkarka była nie tylko królową muzyki soul, ale także świadkiem i uczestniczką walki o równouprawnienie (jej przebój „Respect” stał się manifestem kobiet domagających się szacunku nie tylko wśród czarnoskórych i nie tylko w USA).
/ HIROYUKI ITO / GETTY IMAGES
Po latach mogła śpiewać na prezydenckich inauguracjach Jimmy’ego Cartera i Baracka Obamy. Czy świat za jej życia zmienił się na lepsze? Na wieść o śmierci artystki Donald Trump nie omieszkał się pochwalić, że „pracowała dla niego przy różnych okazjach” – wygląda więc na to, że jej pieśń o szacunku długo jeszcze będzie brzmieć jak protest song. CZYTAJ WIĘCEJ >>>
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















