Reklama

Źle urodzone

Źle urodzone

26.11.2018
Czyta się kilka minut
Podobno z nostalgią można myśleć o wszystkim, co minęło, a trwało, kiedyśmy byli młodzi. Nawet o obiektywnie beznadziejnych czasach.
I

I ja zaraz dam dowód tej ludzkiej ułomności i tendencji do zakłamywania rzeczywistości, nie wiem jednak, jak się przed tym ustrzec, skoro od niedawna siedzę z powrotem w latach 80., oglądając z moimi dziećmi pewną produkcję telewizyjną z tamtych lat.

Wiem, że wszyscy nienawidzimy PRL, zwłaszcza teraz, a jak nie, to nam grozi, że zawiśniemy na drzewach zamiast liści, ale choć to trudne, bądźmy uczciwi i przyznajmy głośno: w latach 80 telewizja robiła dla dzieci to, czego dziś nie robi na pewno – czyli myślała o nich poważnie.

Naszło mnie na te refleksje za sprawą serialu „7 życzeń”, doskonale przecież znanej mi niegdyś produkcji TVP z roku 1982, o chłopcu, który ratuje życie gadającemu kotu, będącemu akurat kolejnym wcieleniem nieszczęsnego kapłana ze starożytnego Egiptu, co to ukarany był przez boginię i przez wieki jako kot się tułał to tu, to tam. Tym z czytelników,...

4646

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

i wszędzie chłam. No może czasami coś można znaleźć godne polecenia dla dzieci, ale 99% to takie bla-bla.

Ja w dzięki Teatrowi Młodego Widza pokochałam Agnieszkę Osiecką za jej "Szczególnie małe sny". A Maleszkę uwielbiałam.

Teraz nawet dobranocki nie ma. Można sobie włączyć TVP ABC, gdzie bajki są na odwal się przetykane reklamami leków, proszku do prania i sporadycznie gadżetami dla dzieci. Do tego bajki są celowo opóźniane, żeby te reklamy obejrzeć. Cel reklam nie wiem, jaki, bo moje dziecko już w wieku 3 lat denerwuje się na reklamy i każe je wyłączać. Poza tym, kiedyś był Reksio, Miś Uszatek, Bolek i Lolek, Zaczarowany Ołówek, Pomysłowy Dobromir, i sporo innych bajek, w długich seriach. Nowe polskie produkcje to kilkanaście odcinków Bocianów i Misia Fantazego (dziecko uwielbia), Parauszek, którego nie sposób zobaczyć. Nawet te stare ciężko upolować na DVD. A Bajki Grajki? Z czołowymi polskimi aktorami. Są wydawane na cd, nasze dziecko je uwielbia.

Ninateka.pl czyli archiwum Narodowego Instytutu Adiowizualnego ma ogromne zbiory teatru telewizji i innych dawnych produkcji. Nie mam czasu poszukać czy ma teatr Małego Widza, ale zachęcam do zajrzenia ;)

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]