Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Zjazd do zajezdni

Dorota Masłowska: W Warszawie łatwo o emocjonalną martwicę. Zarabiasz te pieniądze, kupujesz te przedmioty, zmieniasz te stylizacje. Przyjaciele są zjawiskiem efemerycznym. To się rzuca na mózg.

Reklama

Zjazd do zajezdni

Zjazd do zajezdni

23.04.2018
Czyta się kilka minut
Dorota Masłowska: W Warszawie łatwo o emocjonalną martwicę. Zarabiasz te pieniądze, kupujesz te przedmioty, zmieniasz te stylizacje. Przyjaciele są zjawiskiem efemerycznym. To się rzuca na mózg.
Fot. Maciej Zienkiewicz dla "TP"
Fot. Maciej Zienkiewicz dla "TP"
K

KATARZYNA KUBISIOWSKA: Kiedy po raz pierwszy zobaczyłaś Warszawę?

DOROTA MASŁOWSKA: W roku 1999, byłam w liceum. Przyjechałam ze szkolną wycieczką, z fakultetem polonistycznym. Byliśmy w Łazienkach, na Powązkach, w teatrze, wydaje mi się, że Kwadrat, ale dziś już bym nie dała za to głowy. Miałam wrażenie, że jestem i w Polsce, i za granicą. Wkoło wszystko szare, ale jednocześnie widoczne były takie artefakty dobrobytu, których ja, osoba z tzw. małego ośrodka, z Wejherowa, nigdy w Polsce nie widziałam.

Pomyślałaś wtedy: „Chcę tu kiedyś mieszkać”?

Pewnie ogarnęły mnie jakieś takie namiętności, tylko że było to kompletnie poza zasięgiem moich możliwości. Wtedy miałam w Gdańsku studiować polonistykę i chyba zostać nauczycielką.

A tuż przed maturą napisałaś „Wojnę polsko-ruską pod flagą biało-czerwoną” i od razu zostałaś pisarką. To był...

22717

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Ciekawe, że ksiądz Kazik Kuc napisał książkę o identycznym tytule: "Inni ludzie"...

Wszystkie przeszłe pokolenia będąc w wieku 35 lat zaczynały mówić do swoich latorośli :"i co z was wyrośnie?".Jest faktem , że obecne pokolenie młodzieży żyje jakby w równoległym świecie wirtualnym.Ale też angażuje się w wolontariat , w sport , w muzykę...Zapewne więc poradzą sobie w życiu.Nawet jeśli obecne pokolenie ich tatusiów zafunduje im czasy milionów w portfelach i pustych półek.

angażują się w wolontariaty, muzykę, sporty itp. No, na siłownię chodzą, a jakże, starszemu pokoleniu zostawiając wysiłek społecznie użyteczny. Większość jednak reprezentuje kompletny pustostan wewnętrzny. Myśli krążą wokół nowych modeli smartfonów, samochodów. Marzenia - o zarabianiu dużej kasy przy minimum wysiłku i zaangażowania. Pani Masłowska, jak zwykle, trafia w punkt.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]