Zimne bagienko

Politycy - "dawcy przecieków" - wpadli we własne sidła. Każdy chciał sprzedać jakieś intymne informacje dziennikarzom, chcąc skompromitować swoich przeciwników. Zbierając takie sygnały z obu stron, dziennikarzom udało się stworzyć wielowymiarowy obraz tego, co się dzieje na szczytach władzy. Każda ze stron sporu patrzy jakby jednym okiem. Głębia, jaka powstaje po nałożeniu na siebie tych obrazów, jest deprymująca. Czy jest to obraz prawdziwy? Niełatwo odpowiedzieć na to pytanie. Zainteresowani politycy robią na razie wszystko, by go potwierdzić. Znów - niespecjalnie zgodnie ze swoimi intencjami. Każda ze stron raz jeszcze powtarza to, co sama chciała przekazać, starając się tylko zdyskredytować to, co mówią przeciwnicy. Suma takich przekazów daje znów ten sam obraz. Jak Kargul i Pawlak starają się zrobić sobie na złość, niszcząc w efekcie własne garnki i pranie.
Czyta się kilka minut

Spór pomiędzy PO i PiS raz za razem ewidentnie się przegrzewa. Każda ze stron przedstawia rządy drugiej jako koniec świata, usprawiedliwiając sięganie po każdy z dostępnych środków, byle tylko osłabić przeciwnika. Wynika to chyba z poczucia własnej słabości. PiS boi się, że chwila demobilizacji może spowodować katastrofę na miarę AWS. PO wie, że swą dzisiejszą pozycję zawdzięcza splotowi okoliczności, które już się pewnie nie powtórzą. Takie napięcie jest, jak widać, fatalnym doradcą. Nikt z nas, polityków nie wyłączając, nie jest doskonały. Lecz, jak widać, nadmiar napięcia nie wydobywa z ludzi tego, co w nich najlepsze, lecz to, co dobrze byłoby trzymać na wodzy. Czas ochłonąć. Może wzajemne wciągnięcie się w bagienko da przynajmniej ten efekt?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 30/2008