Reklama

Ładowanie...

Zielonym do góry

Zielonym do góry

21.05.2018
Czyta się kilka minut
Grawitacja, czyli siła przyciągania ziemskiego, została opisana szczegółowo przez Newtona w XVII wieku.
FLPA / ROBERT CANIS
W

Większość z nas w dzieciństwie podejmowała z nią walkę, wspinając się na drzewa lub trzepaki, byliśmy jednak skazani na porażkę, kończąc tę rywalizację z siniakami i otarciami. U ludzi zmysł równowagi, pozwalający współpracować z grawitacją, mieści się w uchu wewnętrznym. A jak jest u tak różnych od nas organizmów jak rośliny? Skąd roślina np. wie, którędy jest do góry?

Jeżeli wygniemy łodygę pod dowolnym kątem, to roślina i tak zmodyfikuje swój wzrost i rosnąć będzie do góry. Do tej pory naukowcy nie rozumieli, jak rośliny orientują się w swoim położeniu. Wiele się wyjaśniło dzięki eksperymentom francuskich naukowców z Uniwersytetu Aix-Marseille i Uniwersytetu Clermont-Auvergne. Antoine Bérut i współpracownicy odkryli, że w komórkach roślin istnieją czujniki grawitacji podobne w swojej zasadzie działania do poziomicy, jaką posługują się stolarze. Te czujniki to mikroskopijne ziarenka skrobi, zwane statolitami. Nie są to jednak drobinki opadające swobodnie w najniższym punkcie komórki – wtedy nie byłyby w stanie szybko reagować na zmiany. Statolity są w ciągłym ruchu, co pozwala im „wyczuć” najmniejszą nawet zmianę położenia rośliny. Ich właściwości fizykochemiczne bardziej przypominają płyn niż ciało stałe. Położenie statolitów steruje dystrybucją roślinnego hormonu wzrostu, który kieruje wzrost rośliny do góry. ©

Autor artykułu

Doktor biologii molekularnej i popularyzatorka nauki, autorka „Tygodnikowego” działu Nauka. Absolwentka kierunku biotechnologia medyczna na Uniwersytecie Jagiellońskim. W czasie studiów...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]