Zero tolerancji

„TP” 31 / 2014
Czyta się kilka minut

Chciałbym podzielić się kilkoma refleksjami na marginesie artykułu Mariusza Sepioły na temat Zakopanego. Rozmawiając o zagospodarowaniu zakopiańskich Krupówek, musimy oddzielać nasze idealne wyobrażenie o tym miejscu od realiów. Realia są takie, że tandeta, zły smak i karykatura stylu góralskiego panują – i prawdopodobnie będą przez najbliższe dziesięciolecia panować – w tym miejscu. Nawet bardzo zdeterminowane władze gmin nie zaryzykują wojny z licznymi przedsiębiorcami mającymi tam miejsca handlowe. Oczywiście, plany miejscowe Krupówek powinny określać jakieś granice w tym zakresie (żeby raptem nie powstały tam wieżowce), ale moim zdaniem nie powinny być one zbyt daleko posunięte.

Zupełnie inaczej potraktować należałoby Bukowinę Tatrzańską, Białkę czy w szerszej perspektywie – Majerczykówkę i Murzasichle. Tutaj ochrona stylu góralskiego nie jest na straconej pozycji i odpowiednia polityka przestrzenna gmin może uczynić z tych miejsc kurorty dla osób zniechęconych Krupówkami. Problem w tym, że obecnie takie koncepcje mogą tworzyć przede wszystkim konkretne gminy, w których kiedyś dla kolejnych władz dążenie do przyciągania przedsiębiorców i rozkręcania biznesu może okazać się ważniejsze od ochrony tradycyjnej góralszczyzny. Wydaje się, że nad tym problemem szerzej powinno pochylić się państwo – chociażby przy okazji planowanych zmian związanych z systemem zagospodarowania przestrzennego.

Na marginesie dyskusji o problemach związanych z turystyką na Podhalu można zwrócić uwagę na jeszcze jedną sprawę: niszczenie przez turystów przyrody w Tatrzańskim Parku Narodowym. Praktycznie każdego dnia sezonu wakacyjnego, gdy przejdziemy się drogą przy Morskim Oku lub przy Czarnym Stawie Gąsienicowym, znajdziemy turystów dokarmiających zwierzęta, niszczących rośliny lub śmiecących. I to na skalę masową. W bardziej radykalnych wariantach pojawiają się nawet... kąpiele w górskich stawach. Tutaj już nie można reagować pobłażliwie. Dlatego zalecałbym politykę „zero tolerancji”. Straż Parku powinna po prostu ostro karać turystów naruszających jakiekolwiek przepisy związane z funkcjonowaniem w Parku – i to w zdecydowanie większym zakresie niż obecnie. Z jednej strony może to zwiększyć środki na ochronę przyrody, a z drugiej – wychować kolejne rzesze turystów przybywających w klapkach oraz z torbami zakupowymi na Palenicę i do Kuźnic.

Konkludując: chrońmy bardzo zdecydowanie Park Narodowy i w miarę możliwości myślmy o ochronie miejscowości górskich. Jeżeli natomiast ktoś z turystów podhalańskich chciałby się wyszaleć w bardziej komercyjnych warunkach – proszę bardzo, ma na to Krupówki.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 32/2014