Reklama

Zdziwienie

Zdziwienie

20.06.2016
Czyta się kilka minut
Dziwicie się sondażom, które wskazują, że tzw. zwykły człowiek, Polak, katolik woli PiS od liberałów, lewicowców, nowoczesnych?
D

Dziwicie się, że zwykły człowiek nie był zachwycony oświadczeniem premiera tamtego rządu, że nie będzie klękał przed biskupami (czy naprawdę biskupi tego oczekiwali?), że nie był zachwycony perspektywą legalizacji jednopłciowych małżeństw, nauczaniem „gender” (cokolwiek przez to słowo rozumieć) w przedszkolach? Czy na pewno „zwykły człowiek” był za refundowaniem przez NFZ zapłodnień in vitro, przeciw którym występują jego biskupi?

„Zwykły człowiek” nadal nie rozumie operacji dokonanej na OFE i czuje się oszukany. Nie rozumie, czemu nie wyjaśniono mu kilku głośnych afer, np. afery hazardowej. Nie zastanawiał się nad znaczeniem Trybunału Konstytucyjnego, ale kiedy teraz słyszy, że TK jest ważny i bezstronny, to się dziwi przedterminowemu i – jak się okazało – niezgodnemu z prawem wyborowi na zapas „swoich” sędziów tuż przed końcem poprzedniej kadencji.

Słysząc z...

4228

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Zwykły człowiek" nie rozumie jeszcze wielu innych... Może sie mylę, ale odebrałam ten tekst jako kolejne usprawiedliwenie złych a nie lepszych zmian. Podłych inetencji i jeszcze gorszych świadectw najlepszych katolików, Polaków i ..nadludzi(?) Smutno mi...

A ja ciesze sę, ze Ksiądz Redaktor ten tekst napisał. Napisał bowiem odważnie oczywista oczywistość: społeczeństwo jest konserwatywne, nie zyczy sobie widoku gejów obejmujących się i całujących publicznie, nie tęskni za dzieckiem poczętym z in vitro, nie wie, co to gender, ale nie chce widoku swoich synów w sukienkach, a przede wszystkim nie zyczy sobie publicznych ataków na Kosciół i popisów antyklerykalnych. Nie zauważyłam, aby Ksiadz Redaktor popierał tym tekstem "dobra zmiane" i usprawiedliwiał PiS-owski autorytaryzm. Tekst ten jest natomiast wyjaśnieniem przyczyny zwycięstwa PiS-u i przy okazji - ostrzeżeniem na przyszłość: jeśli opozycja pójdzie do boju pod starymi, lewackimi, antyklerykalnymi hasłami, znowu przegra, a z nią cały kraj. Dlatego uważajmy, kogo zapraszamy do komitywy i jakie hasła wypisujemy.

własne pobożne życzenia.

Szanowna Pani i Ksiądz Redaktor popełniają, być może nieświadomie, zasadniczy błąd logiczny w rozumowaniu. To, że pis wygrał wybory, nie oznacza, że "zwykły człowiek, Polak, katolik woli PiS od...". To bzdura totalna jest, proszę Pani i proszę Księdza. Pis wolało niecałe 19% wyborców, czyli mniej niż co piąty zwykły człowiek, Polak, katolik. Az nie przystoi tak się Księdzu puszyć tym katolikiem, aż nie wypada Pani za nim tych głupot powtarzać.

Pozostali Polacy-katolicy mieli wybory w głębokim powazaniu. A zwazywszy, ze sondaże dawały miażdżącą przewagę PiS-owi, ci, co nie poszli do wyborów, zgodzili się na ten triumf i nie zamierzali walczyć. Dlaczego? Tylko proszę nie podawac ośmiorniczek i rozmów politykow PO z uzyciem brzydkich słów...

Szanowna Pani konfabuluje.

Jestem bardzo ciekawa, jak Pan wytłumaczy tę przerazającą bierność elektoratu, który nie poszedł głosować w sytuacji, gdy wiadomo było, ze PiS idzie po łupy.

wymagam,to po co głosować.Myślenie biernego elektoratu.

"ja się polityką nie interesuję"

W kwestii formalnej, jak się z kimś publicznie nie zgadzam, nie muszę mówić, od razu, że wygaduje głupoty.

Tak się składa, że w wielu rodzinach jest dziecko z in vitro. W zwykłych rodzinach, u zwykłych ludzi. I zapewniam, że są to często rodziny konserwatywne.

Oczywiście, sama znam takie rodziny.Pary, które po niepowodzeniu metody IVF lub po świadomej rezygnacji i niepodejmowaniu kolejnych prób...adoptują dzieci...Do adopcji, jak się pewnym ultrakatolikom wydaje, nie jest potrzebna postawa litościwej chęci " pomocy biednemu dziecku" ale pełna zgoda na własną niepłodność i uznanie adoptowanego dziecka za własne, pod każdym względem. No to jak, potępiamy te rodziny, które przeszły przez piekło niepłodności, przez próby IVF ??? No i jeszcze jedno, drażni mnie pitolenie o niezgodzie na finansowanie in vitro z budżetu państwa, bo niby dlaczego bezdzietni lub małodzietni mają wspierać ze swych składek edukację wielodzietnych??? Może więcej obywatelskiej solidarnosci by się zdało Polakom...

Nie mogę uwierzyć, że Ksiądz to wszystko napisał ... :-(

Czy raczej poczułeś się boleśnie wyrwany ze świata iluzji w jakim tkwiłeś ?

Księdza Bonieckiego przyłapaliśmy raczej na demencji. Takich bzdur dawno na łamach TP nie czytaliśmy.

Pewnie, gdybyś wchodził ze mną w polemikę na tym poziomie kilka lat wcześniej, odpowiedziałbym ci podobnie. Teraz mam już trochę lat więcej i nie chce mi się tłumaczyć, a w konsekwencji - sprzeczać się. Powiem tylko, że mam odmienne zdanie od ks. redaktora i inną wizję świata. Natomiast świat iluzji znam z cyrku i tam się nim zachwycam

...za godzinę pracy w Polsce, a wynosi ona jak 1:5000. W jaki sposób jeden człowiek może być bardziej kompetentny i wydajny 5000 razy od drugiego? I w jaki sposób może wykorzystać 5000 razy więcej czasu wyrażonego wartością pieniądza?

Zdziwienie minie, kiedy Szanowny Pan przestanie mierzyć wartość człowieka jego pensją. I przestanie porównywać nieporównywalne. No niestety, ale ekonomię trzeba choć trochę rozumieć, to też nauka.

"Zwykły człowiek" wolałby upraszczać niż komplikować. Kiedy wreszcie ci "na górze" zrozumieją, że powinni upraszczać. Jak jedni zrobili coś źle (nie wnikam czy celowo czy nie) to drudzy powinni to naprawić. Tylko "naprawić" nie znaczy zniszczyć. Nie zbuduje się domu jeśli każda nowa ekipa będzie burzyła parter tylko dlatego, że któraś cegła jest krzywa.

Zwykły człowiek kiedy ktoś skłamie publicznie o nim, kiedy poda fałszywe powody i kiedy ktoś inny będzie mówił półprawdę, utrzymując jeszcze inną osobę w fałszywym przekonaniu o stanie rzeczy, powinien milczeć i nadstawić drugi policzek. Tego się dzisiaj dowiedziałam. W konfesjonale. Bo jest egoistą i jest w nim tylko egoizm. Nie dziwmy się zatem, że zwykły człowiek chce potem być za tymi, co są silniejsi.

u Księdza Bonieckiego. Tak trzymać, Księże Redaktorze!

Dowiaduje się też, że nie może powiedzieć: mój Bóg, bo jest jeden Bóg (jakby to się wykluczało :). I powinien powiedzieć, albo przeczytać z kartki i zamilknąć, żeby wysłuchać nauki. I na przyszłość ma czytać z kartki (tylko że mi mówiono, żeby nigdy nie czytać z kartki)

Dotąd TP przypominał jako żywo GW. Ksiądz napisał o podziale wśród Polaków - tak jak jest. Faktycznie to dwa rożne światy. Trzymając się spraw materialnych, nigdy osoba zarabiająca (oczywiście sama na to zasłużyła) kilkanaście tysięcy miesięcznie, nie zrozumie osoby zarabiającej najniższą krajową (oczywiście sama sobie na to zasłużyła :)

Czemu niby ma nie zrozumieć, ta co kilkanaście tej co najniższą, i w czym?.. Ja myślę że jeśli już, to w drugą stronę to działa o wiele mocniej.

A ja myślę, że ks. Adam - z goryczą i smutkiem - pokazał cały mechanizm rozumowania społecznego i politycznego w naszym kraju i nie ma co się oburzać i znowu "protestować". Tyle, że jest to mechanizm prymitywny jak jego główny operator. Trzeba zupełnie nie znać ks. Adama i nie przeczytać ani jednego jego tekstu aby posądzać go o sympatie pro pisowskie.

Ks. Boniecki uległ chyba pisowskiej narracji, że oto lud odwrócił się od PO i wartości liberalnych itede. A to jest fałsz. Pis rządzi tylko dzięki specyficznej ordynacji wyborczej, głosów poparcia ma tyle co od lat, tak samo zresztą "druga strona" - a dorabianie pod te dane tezy, że oto "zwykły człowiek, Polak, katolik woli PiS od liberałów..." jest karygodnym dla doświadczonego redaktora nadużyciem lub zwykła głupotą. +++ ps dokładniejsze dane liczbowe na ten temat prezentowane są akurat dzisiaj tutaj: http://wyborcza.pl/1,75968,20279789,polska-tak-samo-podzielona-jak-czytac-sondaze.html#BoxGWImg

Przeczytaj tekst kilka razy w spokoju i skup się mocno. Może poczytaj też między wierszami. Po co ta cała matematyka... Ks. Boniecki to wielki erudyta o wielkiej inteligencji, nie myl go z Gowinem. Jeżeli ks. Boniecki czemuś uległ, to nie był Boniecki. Za cóż to kazali zamknąć mu usta i to swoi? Pokazał nędzę intelektualną tego narodu i tyle. Pewnie, ok 30% zrozumie, że zmienił poglądy i przechylił się w ich stronę, ale nie wierzę w to. Myślę, że w swoim czasie sam się odezwie.

przyznam, subiektywnie, że artykuł jest napisany dośc zawile - moze sprawiac wrażenie że nasz Ksiądz nad księżmi faktycznie przechyla sie na prawo.. ale wierze ze to mylne wrażenie. Do zobaczenia w niedziele, x.Adamie

A Eddie niech sie liczy ze słowami, które wypowiada publicznie

Jako że jestem tu jedynym, co ze względu na nick z "Eddie" możne być kojarzony, pozwolę sobie Szanownego Pana/Panią zapewnić, że każde słowo zamieszczam tutaj świadomie i bez wahania, biorąc za nie odpowiedzialność. A tak po prostu - jeśliby twa głupawa uwaga faktycznie miała być do mnie skierowana, to odpowiem krótko: spadaj na drzewo gościu.

Tak ciekawie i na poziomie dyskusja biegła i nagle BĘC! Nie wytrzymali. "A to Polska właśnie" Boże drogi, nawet na tym forum...? Idę do domu, strata czasu. Żegnam ks. Adamie.

x. Adama nie opuszczę, na forum bede zaglądała, bo warto. A Eddie - well.. ładnie sie ze 2 tygodnie temu dogadywalismy, dzisiaj E poniosło. Ale nadstawiam drugi policzek.

https://www.tygodnikpowszechny.pl/mieszkanie-sie-nalezy-34122

no to zdrowie!..;) i dalej nie kumam, o co chodziło z tą uwagą pod moim adresem...

"Na początku kapłaństwa bywał „głupio zasadniczy”. Podczas odprawianej przez niego mszy w kościele zabrzmiał dźwięk telefonu. Ks. Jan zrobił „zauważalną pauzę”. Gdy telefon zadzwonił ponownie, zareagował oburzeniem. „Proszę to wyłączyć” – powiedział. Po mszy, gdy jedli w domu obiad, zapytał mamy, czy słyszała, że „jakaś baba nie umiała zachować się w kościele”. Mama potwierdziła i dodała, że to był jej telefon. „Od tamtego czasu zawsze broniłem się przed pochopnymi oskarżeniami i zacząłem na serio ważyć słowa” – powie potem ksiądz Jan." Z artykułu https://www.tygodnikpowszechny.pl/lekcje-ksiedza-kaczkowskiego-32927

Wprawdzie zmieniam temat dyskusji w tym momencie, jednak nie moge się oprzeć wytknięciu kompletnego braku logiki w Pani poscie. Nie wiem, kto zacz ów ks. Jan, wiem, ze jest gotów wybaczyć swojej matce złe zachowanie w kościele, przykłada wiec inna miare do "swoich", a inna do "innych". Zrozumiałam, ze Pani zaleca taka posawę, dla mnie jest odrazajaca.

kto to jest ks. Jan... Z artykułu https://www.tygodnikpowszechny.pl/lekcje-ksiedza-kaczkowskiego-32927 i zupełnie źle mnie pani zrozumiała :)

No to ja ten cytat dedykuję ks. Bonieckiemu, w rewanżu za jego zasadniczo głupie "tzw. zwykły człowiek, Polak, katolik woli PiS od...". Nie będę powtarzał uzasadnień.

Brawo arttu

Kalino, Twoja niewiedza - jak na to forum - jest porażająca. Stąd i wnioski pospiesznie sformułowane nie warte są uwagi. Nie chodzisz do księgarni, bo tam są książki ks. Jana z jego zdjęciem. Dalej nie podaję jego nazwiska, wystarczy wpisać w w google tylko ks. Jan, No?

Janie (zdrówka imieninowo) - to chyba chwilowe, komentarze Kaliny sa bardzo trafne, zrównoważone, mądre i przemyślane....może upał....moze brexit...? :(

Nie doczytałam do końca, przepraszam. Oczywiście ks. Jana Kaczkowskiego znałam (nie osobiście:))) bardzo dobrze. Co nie zmienia mojej opinii, ze był wprawdzie dobrym człowiekiem, niemniej jego wrażliwość miała najwyraźniej swoje granice:))) Ale to przypadłość związana nie z brakiem wyczucia etycznego, ale przynaleznoscią do pewnego kręgu kulturowego, gdzie podobne poglądy sa normalką, czyli z "małych miasteczek, wsi i osiedli":)))

teraz ja cie nie rozumiem pani Kalino - ks.Jan pochodził z wykształconej rodziny z samego centrum Sopotu (wykształciuchy), miał doktorat, a w moim odczuciu zacytowany fragment oznacza ni mniej ni więcej tylko samokrytykę - "kiedyś mi odbiło, chciałem byc świętszy do papieża.." To, ze umiał przyznać się do błędu i miał do siebie dystans. Ale moze tym razem je nie skumałam pani wypowiedzi - mam ciężki okres w pracy :(

Fajnie jest, ksiądz Jan, mamusia, gadu gadu - a prawda jest taka, że zdecydowanej większości księży palma odbiła, są nie tylko bardziej papiescy od papieża, ale i bardziej pyszni niż sam Belzebub. Fakt biegania po kościołach warszawskich w poszukiwaniu jakiegoś z sensownym kaznodzieją jest żałosnym w sumie potwierdzeniem tej tezy.

Szanowna Pani "arttu", ani mi w glowie obrażanie ksiedza Jana, tym bardziej, ze już nie zyje, a do tego był swietnym facetem pomagającym innym ludziom. Niemniej miał całkowita rację uważając dzwoniącą komórkę za rzecz raczej w kościele podczas mszy niedopuszczalną. Fakt, ze zmienił zdanie, bo winowajczynią okazała się jego mama, nie świadczy o nim dobrze, niestety. To bardzo popularne w Polsce zjawisko - rozciąganie parasola ochronnego na "swoich". Brzeczaca w kościele komórka to oczywiście małe piwo przy innych przypadkach - np. obronie polityków popełniających przestępstwa przez ich partyjnych kamratów.

Dziękuję za życzenia arttu, są bardzo trafne. Szczególnie zdrowia mi ostatnio potrzeba, bardzo. No i dalej stoję murem za ks. Bonieckim, mało już takich księży posługujących się nie tylko wiarą i emocjami ale również rozumem [ Tischner, Życiński, Heller...]

oj, mało..... dlatego bywam jak nie u marianów na Sadybie, u ks. Bonieckiego, to u sąsiadów - dominikanów na Służewie. Mam szczęście mieszkać w Warszawie i uprawiąc churching :)

a wracając do meritum; dzień dzisiejszy pokazał ze nacjonalistów, mohery (sorki jesli kogoś obrażam), narodowców, "patriotów" i innych skrajnych czubków mają tez inne kraje ->brexit

A mnie się podoba, że mimo różnic w wypowiedziach nie ma nienawiści i zaniżania poziomu. Dlatego lubię fora TP i forumowiczów. Bardzo Wam dziękuję za to, że można jeszcze normlanie wymienić poglądy i nawet pięknie się pokłócić:-)

Ja też mam szczęście, ale nie mieszkać w Warszawie, bałbym się teraz... Nie oglądam telewizji bo na widok pewnych twarzy [np taka zrośnięta] doznaję szczękościsku. Dlatego wysłaliśmy do was pewną gminną bibliotekarkę, za którą pewna grupa od nas przeprasza. Już słyszałem jej radosno-krytyczne wypowiedzi w sprawie unii po brexicie, ale głupota podobno nie boli. Polecam ostatnią wypowiedź Janusza Gajosa i wspomniany tam wiersz Kofty "W moim domu". Boję się tego wszystkiego co w Warszawie się lęgnie. Myśle, że ks.Adam miał to wszystko na myśli.

Strony

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]