Zasłuchani w ciszę

Nie wasza to rzecz znać czas i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami. Dz 1, 7n
Czyta się kilka minut

Żegnając odchodzącego Jezusa, Apostołowie szukali odpowiedzi na nurtujący ich problem polityczny: kiedy powróci królestwo Izraela? Tymczasem zamiast informacji o konkretnych datach otrzymują odpowiedź wymagającą zasłuchania w ciszę wypełnioną działaniem Ducha Świętego.

Gdyby współcześnie organizowano medialną oprawę Wniebowstąpienia, być może połączono by je z konferencją prasową, podczas której dominowałyby pytania z zakresu futurologii i polityki. Być może rozczarowałaby wtedy odpowiedź, która wymaga wielkiego wyciszenia i zasłuchania w głos Ducha Świętego obiecanego Kościołowi. Nasza generacja chętniej przemawia w języku oklasków niż zasłuchania w pełnej szacunku ciszy; nawet podczas pogrzebów. Świadczy to o kulturowej przemianie, w której wyraża się reakcja na najgłębsze ludzkie doświadczenia.

W ostatnim miesiącu wypadło mi wysłuchać wyjątkowo wielu przemówień przy trumnach. Niektóre z nich wzruszały głębią refleksji i wrażliwością odczuć. Niektóre zaskakiwały, gdyż motywem przewodnim było w nich celebrowanie doznań mówiącego. W różnych przypadkach powracał wtedy zaimek osobowy: ja, mnie, ze mną, o mnie. W gąszczu narcystycznych odniesień słuchacze mieli wtedy prawo pytać: czyj to właściwie pogrzeb? Ich pytania byłyby prawomocną reakcją na zachowanie, w którym nie potrafimy już wsłuchiwać się w ciszę, by usłyszeć w niej głos Boga i świadectwo dramatów naszych bliźnich. Jak usłyszeć Ducha Świętego w kulturze, w której próbujemy zakrzykiwać nawet majestat śmierci? Czy Wniebowstąpienie nie stałoby się w niej jedynie epizodem, którego zapomniano nagłośnić?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 20/2010