Zapomniany znak Jonasza

Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaków, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Mt 16, 4
Czyta się kilka minut

Jesteśmy istotami, które wzorem Tomasza Apostoła, aby uwierzyć, chciałyby dotknąć i zobaczyć. Jezus podkreśla jednak, że oznaką dojrzałej wiary jest postawa tych uczniów, którzy nie widzieli, a mimo to uwierzyli (J 20, 29). Słowa te bywają bagatelizowane przez środowiska, które zwykły zdobić swą wiarę listą nadzwyczajnych zdarzeń otoczonych nimbem sensacji. Kontynuatorzy mądrej i krytycznej postawy św. Tomasza w tym przypadku ostrzegają, że mnożenie sensacji do granic absurdu może jedynie prowadzić do odkrycia ran naszej logiki wchodzącej w jawny konflikt z prawdą Ewangelii.

Niedawno w klimacie sensacji zaproszono do Polski ks. Bashoborę z Ugandy. Informując na portalach internetowych o spotkaniach z nim, polscy organizatorzy podkreślali z entuzjazmem, że Kuria Diecezjalna w Mbarara dysponuje szczegółowym wykazem osób, które "uzdrowiciel" przeprowadził już z biologicznej śmierci do życia. Jeden z nastawionych sceptycznie polskich biskupów postanowił sprawdzić tę wiadomość. Do Ugandy posłał elektroniczną pocztą list z prośbą o szczegółowe dane osób, które według internetu miał wskrzesić ks. Bashobora. Odpowiedź nadeszła błyskawicznie, nie zostawiając miejsca dla złudzeń. Na przekór portalowym informacjom, Kuria Diecezjalna w Mbarara informuje, że nie są jej znane żadne informacje o tym, by kiedykolwiek ks. Bashobora wskrzesił kogokolwiek. Goszczący ostatnio w Lublinie inny duchowny z Ugandy z uśmiechem subtelnego współczucia poinformował mnie, że domniemany cudotwórca jest znacznie lepiej znany w Polsce niż w Afryce.

Gdyby objąć Chrystusa rankingiem Bashobory, Zbawiciel wypadłby raczej kiepsko, bo wśród osób wskrzeszonych przez Niego na pewno nie znalazło się aż 26 zmarłych przypisywanych gościowi z Ugandy. Czy jednak dostarczanie fantazyjnego materiału do podobnych rankingów jest tylko zwykłą naiwnością, czy też powtarzaniem tamtej ewangelicznej sceny, w której zgromadzony tłum wyrażał pełne entuzjazmu zaufanie do Barabasza? Dlaczego tęsknimy za łatwą sensacją wówczas, gdy najbardziej istotny powinien być dla nas znak Jonasza przywołujący prawdę o Zmartwychwstaniu?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 39/2009