Kilka dni temu zakonnice zrzeszone w Przywódczej Konferencji Religijnych Kobiet (LCWR), organizacji gromadzącej ok. 80 proc. amerykańskich sióstr, wystosowały list, w którym wzywają – m.in. kandydatów w wyborach prezydenckich – do „uprzejmości w debacie publicznej i przyzwoitego zachowania, które będzie promować dobro wspólne, zaangażuje się w konstruktywny dialog oraz wspólnie będzie poszukiwać nowych rozwiązań”. Zakonnice piszą o tym, że podczas trwającej kampanii wyborczej USA zostały sparaliżowane przez „ideologiczny ekstremizm i hiperstronniczość”. „Prosimy tylko – apelują członkinie LCWR – aby wszyscy dążący do przywództwa powstrzymali się od używania języka, który wyraża brak szacunku, dehumanizuje lub demonizuje innych”. I dalej: „Modlimy się za to, aby ci, którzy chcą wpływać na opinię publiczną, byli pomni dobra wspólnego i pełni szacunku wobec godności każdego człowieka”.
„Znajdujący się po wszystkich stronach pogłębiającego się politycznego podziału zbyt często nawiązują do naszych niegodziwych instynktów i rozpalają strach, który niszczy strukturę naszego narodu” – napisały zakonnice. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















