Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Zaczekamy jeszcze dzień

Jedynym zapachem, który może się przebić, wygrać w naszej pamięci z zapachem Afryki – bujnego kwitnienia i nieograniczonego rozkładu – jest woń szpitalnych środków odkażających.

Reklama

Zaczekamy jeszcze dzień

Zaczekamy jeszcze dzień

ze wsi Nyangao (Tanzania)
26.11.2018
Czyta się kilka minut
Jedynym zapachem, który może się przebić, wygrać w naszej pamięci z zapachem Afryki – bujnego kwitnienia i nieograniczonego rozkładu – jest woń szpitalnych środków odkażających.
W Szpitalu Św. Walpurgi cierpliwość to cecha pożądana. Na zdjęciu oczekiwanie na wiadomości od chorych krewnych. Listopad 2018 r. / MICHAŁ ZIELIŃSKI / POLSKA MISJA MEDYCZNA
O

ODGŁOSY – uderzających o siebie misek z metalu, naczyń chroboczących o płaskie kamienie, na których żarzy się węgiel drzewny, oraz przesuwanych na piasku żeliwnych piecyków – zaczynają dzień przed Szpitalem Świętej Walpurgi.

Nocą było cicho. Czasem z drugiej strony muru zabuczał agregat (brakuje prądu), a z drzewa spadł owoc mango (zanim dotknął piasku, z szelestem obił się o kilka pięter gałęzi – jakby przed tym, gdy odda je ziemi, mangowiec się bawił; tak jak chłopcy, którzy wczoraj podbijali piłkę w jego cieniu).

W ciemności, w której trudno dostrzec własne stopy, w przyszpitalnej noclegowni i na okalających ją murkach – spali niewidoczni ludzie. Teraz, w pierwszym świetle dnia, przygotowują jedzenie. To krewni chorych. Gdy strażniczka wpuści ich na teren szpitala, zaniosą bliskim fasolę, frytki i ziemniaki. Szpital nie karmi pacjentów. Kto nie ma...

17646

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Tanzania, której pierwszy prezydent Julius Nyerere próbował „trzeciej drogi socjalizmu”, była w latach zimnej wojny pod dyskretną „opieką” Związku Sowieckiego." Nie bylo zadnej dyskretnej opieki. Zwiazek Radziecki oficjalnie wspieral wiele krajow afrykanskich w okresie po wyzwoleniu spod wladzy kolonialnej, tym bardziej jesli byly jednoczesnie centrum wsparcia dla roznych afrykanskich ruchow wyzwolenczych. W tamtych czasach koncepcja "afrykanskiego socjalizmu" byla barzo popularna i w wielu krajach probowano ja realizowac, nawet bez "dyskretnej opieki" Zwiazku Radzieckiego. Na drugim biegunie zas bylo wsparcie Stanow ZJednoczonych dla wlasnych krajow "klientow" czy tez ruchow politycznych.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]