Zabrakło Wilna

Jestem pracownikiem naukowym Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Dyplomacji Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie oraz Centrum Slawistyki im. Czesława Miłosza na tejże uczelni. Gościłem w Krakowie w dniach 13-16 września na konferencji Polskiej Akademii Umiejętności "Formy patriotyzmu w Europie Wschodniej: od XVI wieku do współczesności". Nie mogłem nie kupić nowego numeru "Tygodnika", gdzie czekała mnie miła niespodzianka - dodatek o Litwie ("TP" nr 38/06). Profesjonalnie przygotowane reportaże, rozmowy z najbardziej znanymi ludźmi (przy tym wielce zasłużonymi dla pojednania polsko-litewskiego). Wyobrażam sobie, ile pracy wszystko to kosztowało. Nie pamiętam, by ostatnio jeszcze jakiś polski tytuł zafundował czytelnikom taką lekturę - dlatego też chyba wiedza o Litwie, mimo aktywizacji współpracy na różnych szczeblach, jest w Polsce skromna (mniej niż minimalna jest też liczba mieszkańców Polski znających język litewski). Autorzy dodatku umiejętnie wprowadzają czytelników do najmniej znanych zakątków kraju nad Niemnem i Wilią. Zabrakło mi jednego tematu - Wilna, którego zaułki przechowują ślady nie tylko Mickiewicza i Słowackiego. Wilno regularnie gości jednak na łamach "TP". Mam nadzieję, że będzie tak nadal.
Czyta się kilka minut

ANDRZEJ PUKSZTO (Wilno)

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 40/2006