Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Za kulisami safari

Za kulisami safari

29.03.2015
Czyta się kilka minut
Dla turystów z Zachodu to spełnienie marzeń. Dla wielu mieszkańców Afryki Wschodniej to jedyny sposób na przetrwanie. Ci pierwsi zwykle nie dostrzegają ciemnych stron safari.
Zachodni turyści na safari w kenijskim parku narodowym Maasai Mara, 2015 r. Fot. Jakub Mejer

„Dzwonili z Nairobi. Sytuacja w Narok jest zła, musimy uciekać” – wyjaśnił Lawrence, nasz przewodnik na safari. Choć ostatni dzień podglądania lwów, słoni i żyraf dopiero się zaczął, zawrócił auto i skierował do obozu. Po drodze zatrzymał się tylko na krótką przerwę: zdjęcie z czarnym nosorożcem, rzadkim nawet tu, w parku Maasai Mara.

Gdy trzy dni wcześniej przejeżdżaliśmy przez Narok, 40-tysięczne miasto w południowo-wschodniej Kenii – pełniące rolę wrót do słynnego Serengeti – wszechobecna była cisza. Dzień wcześniej wybuchły zamieszki. Lokalna społeczność oskarżyła gubernatora o defraudację pieniędzy z turystyki. Zginęły dwie osoby, kilka zostało rannych, aresztowano ważnych polityków. Dzień później ulice opustoszały – nie było widać ani protestujących, ani policjantów, ani turystów.

Teraz powrót przez Narok był zupełnie inny. Mieszkańcy zablokowali drogi przejazdowe...

8689

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]