Wzór nie jest prosty

„TP” 47 / 2019
Czyta się kilka minut

Marcin Napiórkowski interesująco napisał o „siewcach strachu” i wykorzystywaniu lęków przez polityków. Mało precyzyjnie natomiast charakteryzuje pojęcie ryzyka. Utożsamia je z prawdopodobieństwem wystąpienia określonego zdarzenia. W rzeczywistości, w ocenie ryzyka bierze się pod uwagę także wielkość możliwych konsekwencji wystąpienia danego zdarzenia. Bywają bowiem sytuacje, w których ryzyko uznaje się za duże z powodu poważnych strat, jakie mogą wystąpić w wyniku zrealizowania się sytuacji o małym prawdopodobieństwie. Przykładem są zdarzenia określane mianem „czarne łabędzie” (pisałem o tym w „TP” 37/2017).

W wywodzie Napiórkowskiego niezrozumiałe jest stwierdzenie, że „ryzyko opiera się na obliczaniu prawdopodobieństw”, i w dalszym ciągu, że chodzi o iloczyn dwóch liczb. Ale jakich? Autor sugeruje, by mnożyć prawdopodobieństwa dwóch różnych zdarzeń. Tyle że wynik nie będzie oceną ryzyka, a prawdopodobieństwem tego, że zrealizują się łącznie oba zdarzenia. A i to tylko przy założeniu, że są one względem siebie niezależne.

Dyskusyjne są też stwierdzenia sugerujące, iż komunikacja ryzyka to przede wszystkim kwestia matematyczna. Autor zdaje się nie doceniać złożoności problemu „zamiany niebezpieczeństwa na wyrażone liczbami ryzyko”. Wyrazem tego jest m.in. używanie określenia „obliczanie ryzyka”. W praktyce prawie nigdy ryzyko nie jest obliczane, lecz szacowane na podstawie niepełnej informacji. Stwierdzenia o obliczaniu ryzyka i o tym, że „wzór jest prosty”, odnoszą się jedynie do wyjątkowo nieskomplikowanych, powtarzalnych i dobrze znanych zdarzeń.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 50/2019