Wyrok na Sawczenko

22 lata kolonii karnej: to wyrok na ukraińską pilotkę Nadię Sawczenko.
Czyta się kilka minut
Nadia Sawczenko. Fot: Iliya Pitalev/SPUTNIK/EAST NEWS /
Nadia Sawczenko. Fot: Iliya Pitalev/SPUTNIK/EAST NEWS /

Kreml, za pośrednictwem w pełni zależnego sądu, uznał Nadię Sawczenko za winną zabójstwa dwóch rosyjskich dziennikarzy w Donbasie w czerwcu 2014 roku.

Całe śledztwo i proces od początku miał charakter absurdalnego spektaklu, godnego propagandowych procesów okresu stalinowskiego. Rosyjski sędzia odrzucił materiał dowodowy, z którego niezbicie wynikało, że ukraińska pilotka nie mogła kierować ognia artyleryjskiego w stronę dziennikarzy, bo tego dnia była już w niewoli u separatystów w Ługańsku. Tym samym nie mogła również „z własnej woli” przekroczyć granicy ukraińsko-rosyjskiej, bo do Rosji została wywieziona pod przymusem.

Sprawa Sawczenko miał być procesem pokazowym nad „ukraińską banderówką”, jak to elegancko ujął rosyjski sędzia. Polityczni scenarzyści tego smutnego teatru nie przewidzieli jednak, że trafili na przeciwnika silniejszego od siebie. Mowy sądowe Sawczenko, wygłaszane bez strachu, z niezachwianą pewnością siebie i wręcz poczuciem wyższości, przejdą do historii. W swojej ostatnim słowie dzielna Ukrainka dobitnie pokazała, że sąd udowodnił wszystko poza jej winą. Udowodnił faktyczny stan rosyjskich mediów, władz, armii, służb specjalnych, sędziów i prokuratorów. Proces Sawczenko nieoczekiwanie stał się więc swoistym zwierciadłem, w którym odbiły się wszystkie mroczne strony putinowskiej Rosji.

Przy okazji na własne życzenie władze rosyjskie wykreowały nową ukraińską bohaterkę narodową, jakiej Ukraińcy – w obliczu niezakończonej wojny z niegdyś bliskim sąsiadem – bardzo potrzebują. Sprawa Sawczenko stała się również elementem przyspieszającym tworzenie nowej ukraińskiej tożsamości narodowej.

Co dalej? Gdyby Kreml działał racjonalnie, to powinien możliwie szybko rozwiązać problem, jaki sam stworzył. Sawczenko w rosyjskim więzieniu generuje bowiem dla Rosji duże koszty wizerunkowe i polityczne w stosunkach z Zachodem oraz utrudnia zniesienie sankcji. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy pilotka stała się jednym z symboli konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, a jej imię poznał świat. Zdjęcia głodującej, wychudzonej i szaleńczo odważnej kobiety, zamkniętej w sądowej klatce, poruszyły zachodnią wyobraźnię. Po wydaniu wyroku z Rosji dochodzą głosy sugerujące możliwość wymiany Sawczenko na aresztowanych na Ukrainie rosyjskich agentów GRU. Czy tak się stanie okaże się niebawem. Można mieć tylko nadzieję, że rządzący Rosją zdają sobie sprawę, że w obronie sprawiedliwości Sawczenko jest w stanie postawić na szali swoje życie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 14/2016