Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wyprzedaż znaków

Wyprzedaż znaków

02.05.2013
Czyta się kilka minut
Poprzedni tom wierszy Marcina Barana „Gnijąca wisienka i inne wcielenia” ukazał się w 2003 roku. Najnowszy zbiór poety „Niemal całkowita utrata płynności” jest dosyć obszerny, wielowątkowy i wielojęzykowy.
W

Wyraźne są w nim akcenty znane z wcześniejszych książek: zmysłowo-erotyczne doznawanie świata, religijność przeżywana folklorystycznie, refleksje pożądającego podmiotu, popkulturowe dekoracje. Co znamienne, w wierszach Barana zmysłowe uroki świata wzmagają niepokój podmiotu i przypominają o śmierci, która także jest dostępna zmysłowo. Tak więc niemal ekstatyczne wyznania zachwytu nad pięknem świata są także wyrazem udręki podmiotu – im więcej pożądania, tym więcej nicości, im więcej obrazów pięknego ciała, tym więcej cmentarnego piachu i popiołu.
Dosłowność anatomicznego języka i naturalistycznie pokazywana cielesność w wierszach Barana to jednak przede wszystkim oznaki utraty wiary w metafizyczno-kojącą pieśń o świecie przypadku, nicości i braku. Wyznania o doświadczaniu przerażającej materialności (wulgarnej, obscenicznej, ale czasem także idealistycznie przedstawionej w archaizującej stylizacji) rzucają także snop światła na sam podmiot, który w tych fragmentach zdaje się rozstawać ze swoją młodością. Eksponuje on obrzydzenie własnym ciałem, gromadzi wiedzę o obcości i zaniku tego, co piękne, opowiada o przemijaniu. Wiersz Barana jest nieco elegijnie sentymentalny w tych zakresach, a jego podmiot zdradza się z intymistyczną wrażliwością.
Bohaterowie tego zbioru są jednak na tyle różni, że intymistyczna gramatyka często ginie (na szczęście) w gotowych formułach popowej świadomości, sama stając się jedną z nich. Każdy z podmiotów „Całkowitej utraty płynności” wprowadza swój język i kontekst i w ramach tego kontekstu ustalać trzeba znaczenie ich wypowiedzi. Stąd bierze się wrażenie wielowątkowości i wielojęzykowości, rozgadania i nerwowości, choć tak naprawdę Baran jest tradycyjnie metafizycznym poetą, to znaczy podobnie jak angielskich poetów XVII wieku interesuje go czas, przemijanie i niespełnione obietnice na wieczność. Można więc powiedzieć, że to przede wszystkim na polifonii głosów i światów zbudowana jest ta książka. W tym sensie stanowi ona coś w rodzaju wyprzedaży tradycyjnych znaków poezji. Baran byłby tu kimś, kto odmierza słabnący puls liryce powagi i egzystencjalnego smutku.  

Marcin Baran „Niemal całkowita utrata płynności”, Wydawnictwo EMG, Kraków 2012

ANNA KAŁUŻA (ur. 1977) jest krytyczką literacką, pracownicą Zakładu Literatury Współczesnej Uniwersytetu Śląskiego, autorką m.in. książek „Wola odróżnienia. O modernistycznej poezji Jarosława Marka Rymkiewicza, Julii Hartwig, Witolda Wirpszy i Krystyny Miłobędzkiej” oraz „Bumerang. Szkice o polskiej poezji przełomu XX i XXI wieku”.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]