Wyprzedaż, drobiazgi, nauka i gniewni

Wyprzedaż w Łodzi przy dźwięku tłuczonych szyb, sygnałów karetek Pogotowia, łamanych żeber i wrzasku tratowanych. Bywało już tak zagranicą; gdzieś tam demolka podczas wyprzedaży ślubnych sukni, gdzie indziej wielotysięczne straty i ranni przy wyprzedaży elektronicznych gadżetów. Pod tym względem szybko doganiamy świat, który mówi, że trzeba mieć, mieć, mieć. Że jeżeli ktoś ma, a ty nie masz - to jesteś gorszy, gorszy, gorszy.
Czyta się kilka minut

Znam ludzi (i sama do nich należę), którzy starają się nigdy nie kupować czegoś z promocji ani czegoś, co jest natrętnie reklamowane. Po to, żeby ani przez chwilę nie czuć się baranem, który robi zawsze to, co reszta stada. Nie jest to zbyt mądra reakcja. Ale głupie zjawiska wywołują głupie reakcje. Głupiejemy, głupiejemy, głupiejemy.

Drobiazgi

Jeżeli niedostępne nam są wielkie czyny i działania, nie lekceważmy tych drobnych. Nie pogardzajmy na przykład uczuciem parosekundowej satysfakcji, że nie rzuciliśmy starych gazet i dokumentów do ogólnych śmieci, ale zadaliśmy sobie trud odszukania osobnego pojemnika na papiery. Jeżeli nawet nie uratowaliśmy w ten sposób drzewa, to może uratowaliśmy jego małą, parocentymetrową gałązkę.

A jaka piękna może być taka gałązka!...

Nauka i gniewni

Chodzą po ulicach źli, gniewni, na wszystko narzekający, wiecznie poirytowani staruszkowie. Nic im się nie podoba, bo oni sami sobie już się przestali podobać i coraz trudniej jest im radzić sobie z własnym organizmem, z własnym smutkiem, słabością i samotnością. Będzie ich, niestety, coraz więcej, bo któregoś dnia nauka za swoje czołowe osiągnięcie uznała przedłużanie ludzkiego życia. Będą coraz bardziej nie lubiani przez młodych, dźwigających z coraz większym trudem ciężar ich utrzymania i zapominających, że oni sami byli przedtem utrzymywani przez nich, bo takich rzeczy nigdy się nie pamięta.

Tak więc będzie ich przybywać i przybywać, na ulicach pojawią się całe tabuny staruszków. Mających wieczny żal, poirytowanych, gniewnych.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 05/2004