Reklama

Wykład o miłosierdziu

Wykład o miłosierdziu

18.01.2016
Czyta się kilka minut
Zamiast pisać w tym miejscu o książce Franciszka „Miłosierdzie to imię Boga” (omawiamy ją w dziale Wiara), idąc za przykładem francuskiego tygodnika „Famille Chrétienne” przepisuję z niej kilka cytatów.
fot. Grażyna Makara
P

Po to, by świeckich i duchownych, wierzących i niewierzących zachęcić do lektury całości tego papieskiego wykładu Ewangelii miłosierdzia.

O Jubileuszu Miłosierdzia: „Zanim przyjechałem tutaj, kiedy byłem jeszcze w Buenos Aires, odbywał się okrągły stół teologów. Dyskutowano, zastanawiano się, w jaki sposób papież mógłby przybliżyć ludzi do Kościoła w obliczu tak wielu problemów, które wydawały się niemożliwe do rozwiązania. Jeden z teologów powiedział wtedy o »jubileuszu przebaczenia«”.


CZYTAJ TAKŻE:

Artur Sporniak recenzuje "Miłosierdzie to imię Boga" papieża Franciszka.


O dowodzie tożsamości Boga: „Miłosierdzie to zachowanie Boga, który przytula, to ofiarowanie się Boga, który przyjmuje, który pochyla się, by przebaczyć. Jezus powiedział, że nie przyszedł...

4397

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Proszę księdza, dziękuję. Choć to tylko wybór, to bardzo dawno nie widziałem równie dobrego i poruszającego tekstu o Wierze. Sam próbuję mówić podobnie. Boję sie z tym wyjść, nie z powodu groźby "ekskomuniki" z "kościoła codziennego", tego kierującego sie prostym "łopatologicznym" pojęciem "dobra"/"nie doba". Boję sie raczej pytania, gdzie pójdą ci których porusza te słowa. Czy znajdą dla siebie "kącik" w "kościele codziennym". Czy raczej "kościół codzienny" ich przerazi.Uciekną i nie będą chcieli już nigdy więcej Uwierzyć. Jak znależć miejsce dla tych, którzy tak pojmują wiarę?

Rzeczywiście nie jest łatwo znaleźć taki "kącik"....tak myślących braci(siostry) Zwłaszcza ostatnimi laty zdominowała nasze duszpasterstwo ideologia formalizmu,by nie powiedzieć faryzejstwa...Wierzę jednak,że podobnie myślących jak Franciszek,jak ks.Adam,jak Ty drogi bracie(siostro) jest wielu...tylko milczymy,bo dla nas to jakby czas SMUTY...Ale ja myślę ,że nie lżej było też Panu Jezusowi.On też żył wśród podobnych ludzi,miał podobnie trudne relacje i tez Go to bolało...,ale wytrwał,wytrwał do końca...Myślę,że najważniejsze ,by być wiernym swojemu sercu(nawet jeśli oskarżą nas o niedojrzałe sumienie),...nie stępiać swojej wrażliwości i w pierwszej kolejności nawracać siebie...Serdecznie pozdrawiam i SZCZĘŚĆ BOŻE :)

Bardzo Autorowi dziękuję. Przy okazji zwrócę uwagę na drobny błąd językowy: zamiast "poślizgnięcie" powinno być "pośliznięcie". Jestem taki mądry, bo ostatnio miałem z tym wyrazem podobny kłopot: napisałem "poślizgnął się" a powinno być "pośliznął się" :) Bardzo serdecznie Księdza pozdrawiam.

.

KIedy czytałem te fragmenty ksiażkiPapieża Franiciszka to zastanawiałem się w któym miejscu jest polski Kościół w swoim nauczaniu? Bo moim skromnym zdaniem są dwie odmienne koncepcje widzenia roli Kościoła - papieski i katolicko- narodowy. Niestety ten drugi w polskim dyskursie jest dominującym i to jest niepokojące.

Z tych fragmentów, niewiele zrozumie. Dlaczego? Ponieważ to pytania o moją , twoją, wiarę. Nie tą wiarę, okazywana na zewnątrz. Udział w nabożeństwach, modlitwie a nawet życie sakramentalne, winno być przejawem, mojego wnętrza duchowego. Bo przecież nawet do świętej Komunii można iść w stanie grzechu śmiertelnego, by pokazać się z jakichś ważnych przyczyn innym. Grzech rodzi inny grzech.. Ludzie którzy postąpili na drodze życia wewnętrznego, zasmakowali dóbr duchowych.Oni już tak z marszu w grzech śmiertelny nie popadną. Wydaje się nam, że grzech już nas nie złamie, nie dopadnie.Jakże podobni jesteśmy wtedy do apostoła Piotra, który powiada Jezusowi, że gotowy jest umrzeć za Niego. Wtedy pada to słynne, Piotrze, nim kur zapieje........... Papież Franciszek nazywa to niemoralnością. Moim zdaniem można to też nazwać pychą duchową. Popularnie pysznymi nazywamy ludzi wyniosłych, traktujących innych, jakby z góry.Lecz z góry to oni traktują tylko malutkich albo zależnych od nich. Do możnych, cokolwiek by pod tym terminem rozumieć,człowiek pyszny podchodzi z fałszywą pokorą. Fałszywa pokora, to jedna z cech pychy. Lub niemoralności, jak powiada papież. Boso i bez ostróg, zawsze na pokaz. Jakże ważnym jest by nasze życie duchowe było właściwe. Bo przecież każde życie, nawet to najbardziej obciążone grzechem, prowadzi do życia wiecznego. Zbawiony albo potępiony. Piłka nożna to prosta gra, tylko czasem trudno o gola.

wyłudzanie wdowiego grosza, terror, obłuda, hipokryzja, prostytucja religijna płatnego miłosierdzia. Nie ma takiego zła którego wasi kolesie w historii nie popełnili z miłości i w imię waszej bozi. A to co wy dzisiaj robicie? Przeszkadza wam in vitro, każda krytyka waszych bredni, każde patrzenie wam na lepkie łapki, które wyciągacie po moje pieniądze. Ale oczywiście to wy wiecie najlepiej czego wasz Bóg chce bo z Bogiem w karty gracie, papierochy kurzycie i wódę chlejecie. Spójrzcie na samych siebie a z łatwością pojmiecie, że taka personifikacja sił kosmosu jaką chcecie nazywać Bogiem, nie może istnieć choćby z waszego powodu! Przepraszam, jeśli obraziłem kogoś komu Bóg jest drogowskazem DOBRA. Ale gardzę wszystkimi którym się wydaje, że sami namaszczając, lub będąc namaszczeni -są Bogami i stoją pomiędzy Absolutem Dobra a każdym człowiekiem na Ziemi. Niech was wasze piekło pochłonie, jeśli w nie wierzycie, w co wątpię, jako człowiek z obowiązku wątpiący.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]