Wyjście w góry

Jak to się stało, że chłopak urodzony w Zielonej Górze i wychowany na Górnym Śląsku, syn księgowej i muzyka, złapał bakcyla gór i trafił do grona najlepszych himalaistów?
Czyta się kilka minut

Jak wyglądała droga od wspinaczek w skałkach Jury Krakowsko-Częstochowskiej do Gaszerbrumu I w Karakorum, gdzie zginął 7 lipca 2013 r. mając 51 lat? Jaki wpływ na jego śmierć miała wcześniejsza o kilka miesięcy tragedia na Broad Peak, gdzie spośród czterech polskich wspinaczy, którzy jako pierwsi ludzie stanęli na tym szczycie zimą, dwóch nie wróciło? Czy program Polskiego Himalaizmu Zimowego, którego Hajzer był twórcą i w ramach którego odbyła się wyprawa na Broad Peak, to rzeczywiście „narodowy program narażania młodych”, jak napisała w „Rzeczpospolitej” Monika Rogozińska? Dlaczego biznesmen, który odniósł sukces budując firmę Alpinus, a potem musiał przeżyć jej bankructwo, po 16 latach przer­­wy wrócił w najwyższe góry świata? A jeszcze tajemnica ostatniego SMS-a, którego Hajzer wysłał żonie ze ściany Gaszerbrumu... ale o tym przeczytajcie już sami.

„Był chyba najbardziej intrygującą postacią w polskim himalaizmie. Zawsze miałem najwięcej pytań do niego i najwięcej wątpliwości co do jego działań. Praca nad książką większość z nich mi wyjaśniła” – mówił Bartek Dobroch w wywiadzie dla „Wyborczej”. Praca ogromna – bodaj setka rozmów z bliskimi Hajzera oraz wszystkimi, którzy mieli z nim styczność i zapamiętali go dobrze lub źle, podróż do Nepalu jego śladami, mnóstwo lektur. Solidna i dociekliwa robota dziennikarsko-biograficzna, dzięki której powstał portret bohatera – empatyczny, ale nie hagiograficzny, unikający przy tym łatwych ocen. I ciekawa także dla laików opowieść o środowisku polskich himalaistów, o jego funkcjonowaniu w późnym PRL-u i dzisiaj, o rozdzierających je konfliktach. Dobroch pisze o motywacjach kierujących ludźmi decydującymi się na uprawianie sportu, który staje się sposobem na życie – a często na śmierć. Bo jego książka to także po trosze elegia: wiele postaci, które przez jej karty się przewijają, w górach pozostało na zawsze.

Rynek książki górskiej przeżywa boom, w każdej księgarni znajdziemy kilkanaście tytułów. „Droga Słonia” została jednak zauważona i doceniona, na zakończonym właśnie Festiwalu Górskim w Lądku-Zdroju obsypano ją nagrodami (Grand Prix, Książka Roku 2018 w kategorii „biografia”, nagroda publiczności). I słusznie! ©℗

Bartek Dobroch, ARTUR HAJZER. DROGA SŁONIA, Znak, Kraków 2018, ss. 544

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 40/2018