Reklama

Wybrani, żeby żyć

Wybrani, żeby żyć

06.02.2005
Czyta się kilka minut
Tsunami: pierwszy raz usłyszałam to słowo w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. W Kolombo opowiedziano mi historię kilkunastoletniej Angielki, która siedziała na plaży i gdy zobaczyła cofające się morze, bulgoczące, jakby woda się gotowała, krzyknęła, że trzeba uciekać. Podobno ocaliła w ten sposób ok. 200 osób, a o tsunami uczyła się w szkole.
W

W samolocie do Kolombo spotykamy Czechów z People in Need, Hiszpanów i Francuzów z Médecin du Monde, Anglika z Oxfam. Kiedyś na tej linii latali głównie turyści; dziś poza tymi, którzy lecą z misją pomocy, pasażerami są głównie dziennikarze i powracający z zagranicy Lankijczycy, chcący zobaczyć swoje domy, szukający bliskich.

W Kolombo jesteśmy rano, o 13.00 przylatuje samolot DHL, który razem z Lufthansą bezpłatnie transportuje nasze leki i bezcenne tutaj filtry do wody. Jak najszybciej jedziemy w teren: południowym wybrzeżem aż do Hambantota. Wszędzie zniszczone domy, stosy gruzów, gałęzi, połamanych konstrukcji, powyginane tory kolejowe, szczątki łódek i kutrów. I ludzie, koczujący w skleconych byle jak namiotach z plastikowej płachty zawieszonej na żerdzi. Niektórzy zamieszkali w obozach, organizowanych również w szkołach (tymczasowo, bo po 25 stycznia...

20222

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]