Wstydliwy remake

Oficjalnie Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wybrała radę nadzorczą Polskiego Radia i uzupełniła skład rady TVP. W praktyce dokonała powołań zgodnie z zasadą partyjnych parytetów, świetnie znaną z lat poprzednich. W obu ciałach PiS otrzymał pięć miejsc, a Samoobrona i LPR po dwa. Nowi członkowie rad nadzorczych mediów publicznych są nieznani szerszej publiczności, za to świetnie znani partyjnym władzom. KRRiT po raz kolejny zakpiła ze stowarzyszeń twórczych, które apelowały, by do rad nadzorczych wybrać uznanych twórców i znawców mediów.
Czyta się kilka minut

Rzecznik przewodniczącej KRRiT zaczepnie wyznał, że aż dwóch członków rady PR ma rekomendacje stowarzyszeń twórczych, ale umiał wymienić tylko jednego: Jacka Kiczka, sekretarza podkarpackiego PiS. Wybór rady nadzorczej radia publicznego opóźnił się o kilka tygodni, bo rządowi koalicjanci spierali się nie tylko na temat parytetów w radach, ale także na temat obsady zarządów i poszczególnych redakcji. Niektórzy politycy, np. Ryszard Czarnecki (Samoobrona), nie tylko tego nie kryją, ale nawet opowiadają o tym z dumą.

IV Rzeczpospolita miał zburzyć fundamenty zasady partyjnych parytetów i nomenklatury w mediach publicznych. Na razie je wzmocniła i wystawiła na widok publiczny. Ta jawność byłaby nawet powodem do dumy, gdyby cała sprawa nie była powodem do wstydu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 26/2006