Wspólna pamięć

Ubiegłotygodniowe obchody 65. ­rocznicy tragedii w Hucie Pieniackiej pod Lwowem to kolejny krok ku pojednaniu polsko--ukraińskiemu i kolejny dowód, że historia naszych narodów jeszcze długo będzie wykorzystywana do rozgrywek politycznych - zarówno nad Dnieprem, jak i nad Wisłą. Przypomnijmy: w 1944 r. batalion policyjny SS (złożony głównie z Ukraińców), przy pomocy UPA zamordował tu - według różnych danych - od 600 do 1500 Polaków.
Czyta się kilka minut

Na Ukrainie niektóre partie zbijają kapitał polityczny na rozpamiętywaniu historii i powrocie do haseł nacjonalistycznych (nawet deputowani Bloku Julii Tymoszenko apelowali do prezydenta Juszczenki, by nie brał udziału w sobotnich uroczystościach). Juszczenko przybył i - w obecności Lecha Kaczyńskiego - stwierdził, że "Wolny Ukrainiec nie może istnieć bez wolnego Polaka". To kolejne ważne słowa w procesie pojednania, o które nie jest łatwo także w Polsce. Pamiętamy przecież, jak trudno było wypracować kompromis w sprawie otwarcia cmentarza Orląt Lwowskich albo zamieszanie wokół uroczystości w Pawłokomie czy ubiegłoroczne obchody 65. rocznicy tragedii na Wołyniu - niektóre organizacje bolał brak takich słów jak "ludobójstwo" czy "nacjonaliści ukraińscy" w napisanym przez prezydenta liście do weteranów AK.

Po dwóch stronach granicy takich miejscowości jak Pawłokoma i Huta Pieniacka jest wiele. Nic nie da licytowanie się liczbą ofiar. Szukanie odpowiedzi na pytanie, dlaczego do tych tragicznych wydarzeń doszło, trzeba zostawić historykom. Tylko tak można zbudować wspólną polsko-ukraińską pamięć.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”