Reklama

Wróg, który wyszedł z nicości

Wróg, który wyszedł z nicości

05.10.2010
Czyta się kilka minut
Tajemniczy wirus infekuje komputery w ponad stu państwach, ale nie wyrządza nigdzie szkód. Poza jednym krajem - Iranem, gdzie atakuje instalacje nuklearne. Eksperci od bezpieczeństwa informatycznego twierdzą, że to początek nowej ery w dziejach ludzkości: po lądzie, morzu, powietrzu i kosmosie, polem walki staje się cyberprzestrzeń.
N

Nowa era w historii konfliktów między ludźmi zaczęła się któregoś lipcowego dnia roku 2010. Ustalenie daty dziennej pewnie nie będzie możliwe. Trudno też określić, kto pierwszy puścił w świat wieść, że w tak zwanej globalnej cyberprzestrzeni - czyli w tym, co na pozór wydaje się plątaniną kabli łączących komputery, a od czego zależy funkcjonowanie fabryk, elektrowni, lotnisk, banków itd. - pojawiło się coś dotąd nieznanego: pierwszy bojowy program komputerowy. Albo precyzyjniej: pierwszy taki program, który udało się zidentyfikować.

Być może trafna jest wersja, że pierwsi byli informatycy z pewnej białoruskiej firmy zajmującej się cyberbezpieczeństwem: zatrudnieni przez Irańczyków, mieli wykryć ów niezwykły program wirusowy podczas rutynowych prac gdzieś w Iranie. Ale mogłoby być i tak, że od wielu miesięcy program ten znali i analizowali fachowcy Microsoftu...

21805

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]