Wojna twardzieli

Idą łeb w łeb. I tak będzie aż do 2 listopada, kiedy to Amerykanie zdecydują, kto ma być ich prezydentem: George W. Bush, niestrudzony bojownik w walce z terroryzmem, czy senator z Bostonu i weteran wojny wietnamskiej John F. Kerry?.
Czyta się kilka minut

Zakończona w Bostonie Konwencja Partii Demokratycznej ani na jotę nie przybliża nas do odpowiedzi na to pytanie. Pokazała natomiast, że główny spór o Biały Dom nie będzie dotyczył polityki wewnętrznej, ale spraw bezpieczeństwa i polityki międzynarodowej. Nie dziwi więc, że Kerry swoje przemówienie - może najważniejsze w życiu - zaczął salutując: “Nazywam się John Kerry i melduję gotowość do służby". Wzbudził tym aplauz tysięcy delegatów. Wspomniał też swoją bohaterską postawę w Wietnamie. Przekonywał: “Nigdy nie zawaham się użyć siły, gdy będzie to potrzebne. Nie dam żadnemu obcemu państwu czy instytucji prawa weta w sprawie naszego bezpieczeństwa". Jednak siły, jaką dysponuje Ameryka, Kerry chce używać roztropnie. Dlatego, nawiązując do sytuacji w Iraku, mówił: “nigdy nie wyślę żołnierzy na wojnę bez jasnego planu zabezpieczenia pokoju".

O tym, kto będzie następnym prezydentem, zdecydują wyborcy dziś jeszcze niezdecydowani. Jedno jest pewne: musi on zminimalizować ryzyko powtórki tragedii 11 września i ograniczyć zagrożenie terroryzmem, musi wiedzieć, jak wyjść z twarzą z irackiej wojny. Nowym lokatorem Białego Domu będzie więc ten, kto przekona Amerykanów, że jest większym twardzielem. Pytanie tylko, czy tak silnej i twardej Ameryki potrzebuje świat.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 32/2004