Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Wojna sprawiedliwa

Dla obecnego rządu rozkaz jest wystarczającym warunkiem obowiązywania prawa: bez względu na to, czy jest sensowny i zgodny z konstytucją. Z taką postawą musimy walczyć. I nie jest to wezwanie do...

Reklama

Wojna sprawiedliwa

Wojna sprawiedliwa

28.05.2018
Czyta się kilka minut
Dla obecnego rządu rozkaz jest wystarczającym warunkiem obowiązywania prawa: bez względu na to, czy jest sensowny i zgodny z konstytucją. Z taką postawą musimy walczyć. I nie jest to wezwanie do anarchii.
Protest przeciw reformom sądownictwa wprowadzanym przez rząd PiS. Warszawa, 24 lipca 2017 r. ADAM LACH / NAPO IMAGES
M

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podjęło próbę wprowadzenia zarządu komisarycznego w fundacji wspierającej Obywateli RP, uzasadniając ten ruch faktem nawoływania przez fundację do nieposłuszeństwa prawu. Całe szczęście, że to sąd będzie musiał ostatecznie uznać, czy nawoływanie do posłuszeństwa konstytucji, nawet jeśli oznacza bojkot w oczywisty sposób niekonstytucyjnych ustaw, jest zdradą czy oznaką wierności porządkowi prawnemu.

Wszyscy bierzemy część odpowiedzialności za to, jak wygląda prawo. Szczególną odpowiedzialność biorą za to sędziowie. Ich działania dają sygnał reszcie społeczeństwa, czy prawo ustanowione przez parlament jest godne tego, by za nim podążać. Jeśli jako społeczeństwo będziemy pamiętać o tym, że także od nas zależy stan prawa, że nie jesteśmy pozbawionymi moralnej refleksji ofiarami przemocy, które wykonują rozkazy, jest szansa, iż – parafrazując Stefana...

17240

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

No chyba że chodzi o polityczną korektę niedzielnych wydatków obywateli-mniej pieniędzy na kościół, a więcej na hipermarkety i burdele?

Kościół katolicki jest od dekad stroną życia politycznego w Polsce, wyraźnie i jednoznacznie prezentuje swoje poglądy polityczne, poparcie dla rządzącej dziś PZPRawicy, biskupi niejeden raz przy byle okazji wygłaszają mowy o treści stricte politycznej, ostatnie Boże Ciało tego dobitnym przykładem - a że biskupów nie wybieramy ani nie odwołujemy, proponuje tacowe oddziaływanie na jegoekscelencje, proste - Pan przyspał w tej Rumunii? już tylko logosy studiuje?

w stodole, a budowana na "faryzejskim tricku", by oskarżyć i zgładzić Syna Bożego: "powiedział że jest królem żydowskim, a kto się ogłasza królem, ten jest nieprzyjacielem cezara". I tak ten, którego "królestwo nie jest z tego świata", zawisł na krzyżu jako "Jezus Nazareński-król żydowski". I taka jest droga Kościoła-"znaku, któremu będą się sprzeciwiać". Oczywiście że w historii Kościoła nie brakuje epizodów błądzenia na "drogach cezara", nie brakowało i nie brakuje w jego hierarchii karierowiczów, widzących przede wszystkim własne samo-spełnienie, a nie drogę Ewangelii. Jednak "pomimo wypaczeń-linia jest słuszna"-by posłużyć się klasycznym cytatem, którego myśl lepiej jeszcze eksponuje inne określenie: święty Kościół grzesznych ludzi. Bo Kościół jako znak i swoisty depozyt świętości, musi istnieć-także w przestrzeni publicznej jako znak istotnego dobra-Boga. I musi z racji swego powołania podejmować wszelkie próby publicznej dobro-czynności, czyli w pewnym sensie "politykować". W krajach, gdzie udawało się przytłumić działanie Kościoła, wzrastał totalitaryzm władzy, terror społeczny i masowe ludobójstwo-już lepiej, byśmy chodzili do kościoła, nawet gdy od czasu do czasu jesteśmu uraczeni jakimś "politycznym kazaniem", niż byśmy mieli gnić za drutami kacetów-gułagów(albo i w ziemi niepoświęconej jako unicestwiony problem). A w Rumunii widziałem cerkwie pełne ludzi, szukających ukojenia i natchnienia wiary w dobro-bo życie tam jest trudne(trudniejsze niż w Polsce). I aż dziw bierze, że po tylu latach przymusowej laicyzacji pod rządami Ceausescu, demonstracja wiary w Boga, jest tak silna i powszechna(choć nie bardzo to się przekłada na ewangeliczne relacje społeczne-niestety)

Jezus - a jakże, również świadomie mieszał się do polityki i z powodów politycznych został skazany - tyle, że w odróżnieniu od polskich hierarchów i plebanów nie dla zdobywania majątku, władzy i przywilejów, w poczuciu absolutnej [ich zdaniem] bezkarności, ale ze świadomością surowej kary, jaka go za to spotka - i oczywiście dla o niebo bardziej szczytnych celów +++ Pańska alternatywa "biskup albo gułag" jest tak niepoważna, że dalej nie komentuję - a co do Rumunii, dziwię się, że Pan się dziwi, że po latach zakazów ludzie chcą spróbować religii - przejdzie im, może Pan być pewny - to kwestia czasu i to wcale niedługiego

https://wpolityce.pl/polityka/397022-nasz-wywiad-dr-swiecicki-straznik-konstytucji-broni-sposobu-zycia-danego-narodu-jesli-zawioda-kompromisy-zostaje-stan-wyjatkowy

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]