Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wir świata

Wir świata

18.03.2014
Czyta się kilka minut
Erwin Einzinger urodził się w 1953 r. w Kirchdorf an der Krems w Austrii, debiutował w 1977 r. zbiorem wierszy „Lammzungen in Cellophan verpackt”.
Erwin Einzinger (Austria)
W

W jego poezji, nazwanej przez krytyków „multisensorycznym klipem” lub „poetyką dowolności”, wyraźne są inspiracje twórczością takich autorów jak m.in. Robert Creeley, William Carpenter, John Ashbery, James Schuyler, których teksty Einzinger tłumaczył.
„Nóż z Odessy. Wiersze” w przekładzie Sławy Lisieckiej i Zdzisława Jaskuły to bardzo różnorodny zbiór: mocno sprozaizowany, narracyjny, najczęściej osnuty wokół różnych historii czy zdarzeń. Einzinger jak rasowy filmowiec trzyma nas w napięciu i oczekiwaniu na suspens, gdy z wiersza czyni obrotową scenę różnych mikrohistorii. Niezwykle zdynamizowana opowieść wynika ze sposobu kadrowania: zmysłowego, plastycznego, na poziomie zdania przekłuwającego uwagę do szczegółu. W jednym z wierszy mowa o „pończochach w ciemnozielonym kolorze lodowych fiordów”. Nie sposób jednak na tych szczegółach skupić się wyłącznie, Einzinger pokazuje tak wiele, że raz po raz tracimy z pola widzenia prawie wszystko. Głosy, postaci, miejsca „ulatniają się” i pozostaje efekt „gwarności”, „dziania się”, przepływu strumienia znaków, scen, materii. Chwytamy więc zarys sytuacji, pewne neutrum wydarzeń. Język wiersza pracuje nieustannie na wrażenie ruchu i zmiany, jakby w manii i depresji jednocześnie, ale naprawdę nic się tu nie wydarza: dziewczyna zastanawia się w pociągu, czy zapisać się na seminarium, ludzie siedzą w knajpie, dwie alpinistki idą po ścieżkach górskich, świat wiruje w języku.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]