Reklama

Ładowanie...

Wino, którego nie ma

18.02.2008
Czyta się kilka minut
Batalię o nazwę "wódka" przegraliśmy. Teraz wódka może być nawet bananowa. W grudniu ministrowie rolnictwa UE zdecydują, czy wino może być robione tylko z winogron, czy - jak chce m.in. Polska - z innych owoców. Czyżbyśmy chcieli podbić unijne półki?
O

Oba spory rozgrywają się na linii, która od wieków dzieli Europę na strefy odmiennych alkoholowych gustów i wpływów: wódczaną Północ i winne Południe. To jednak zbyt łatwe uogólnienie, ponieważ wino od wieków produkuje się także na Północy, wódkę - także na Południu. Sęk w tym, że z racji niekorzystnego klimatu, w północnej Europie królują wytwarzane na bazie innych niż winogrona owoców alkohole winopodobne, produkty winnic bywają zaś niezgodnie z zasadami sztuki dosładzane. Kraje Południa wytwarzają z kolei wódkę, nie, jak przystało, ze zbóż i ziemniaków, lecz z bardziej typowych dla ich klimatu produktów, takich jak odpady z winogron i banany. Dlatego po stronie wielowiekowej zbożowo-ziemniaczanej definicji wódki opowiadały się w Unii najmocniej Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia, Szwecja i Dania, przegrywając ostatecznie z mocną opozycją krajów winnych (Hiszpania,...

9394

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]