Reklama

Wilk syty i owca cała

Wilk syty i owca cała

09.10.2019
Czyta się kilka minut
We wtorek, pod koniec drugiego dnia synodu amazońskiego, pojawiła się w kuluarach sensacyjna, choć wciąż nieoficjalna informacja, jak rozwiązać „problemy kadrowe” tamtejszego Kościoła.
Procesja rozpoczynająca Synod dla Amazonii. Watykan, 7 października 2019 r. / FOT. ANDREAS SOLARO/AFP/East News
J

Jeśli ktoś myśli, że synod biskupów rozwiąże problemy społeczne w Amazonii, albo zapobiegnie ekologicznej katastrofie, zapewne będzie rozczarowany. Oczywiście cieszą informacje takie jak ta, że Watykan zadrzewi 50 hektarów w regionie Amazonii w ramach rekompensaty za wyemitoway podczas synodu dwutlenek węgla (jak wynika z obliczeń, będzie tego 573 tony – licząc podróże lotnicze, energię, wodę, żywność, materiały promocyjne, śmieci). Albo że zrezygnowano z plastikowych opakowań (prawdziwa zmora we Włoszech), a torby dla uczestników wykonano z juty, ograniczono zużycie papieru (wiele dokumentów będzie dostępnych tylko online), a jeśli już będzie potrzebny – musi mieć odpowiedni atest.

I choć wszyscy przed synodem zapewniali, że sprawy ekonomiczne i socjalne są dużo ważniejsze od „wewnątrzkościelnych” – jak choćby święcenie żonatych mężczyzn (viri probati) – to pierwsze dwa dni obrad pokazują, czym naprawdę synod będzie mógł się zająć i co realnie może zmienić. Oczywiście, mówienie o wyzysku, niesprawiedliwości, grabieżczej gospodarce czy zagrożeniu rdzennych plemion jest niezwykle ważne. Już dziś widać, jak dzięki synodowi ten region, zapomniany przez większą, bogatą część świata, staje się ważny, a przynajmniej zauważany. To dużo. Jednak nawet papież w przemówieniu otwierającym obrady biskupów podkreślał, że synod to nie konferencja pokojowa, nie panel ekologiczny ani zjazd działaczy społecznych, tylko wydarzenie duszpasterskie. I tylko w tym obszarze można i trzeba spodziewać się realnych zmian.

Żonaci i zakonnice

Jak wiadomo, największym problemem duszpasterskim w tamtym regionie jest brak księży i – w związku z tym – brak dostępu do sakramentów i niemożność uczestnictwa we mszy św. wielu katolików. Olbrzymie diecezje, niewiele mniejsze parafie, brak lokalnych kandydatów do kapłaństwa, zmniejszająca się liczba misjonarzy – to wszystko sprawia, że do niektórych osad i kaplic ksiądz dociera raz w roku, a nawet rzadziej. I o tym bodaj najczęściej mówiono przez pierwsze dwa dni obrad.

Lokalne wspólnoty radzą sobie z tym w różny sposób. Mianowanie świeckich szafarzy eucharystii i diakonów stałych jest jakimś rozwiązaniem, ale jednak połowicznym. Odprawiane przez nich nabożeństwa przypominają mszę, choć bez jej najważniejszej części – przeistoczenia chleba i wina. Po liturgii słowa i homilii następuje komunia św. – rozdawane są hostie zakonsekrowane kilka miesięcy wcześniej przez księdza „na zapas”. Tak więc zarówno w dokumencie roboczym synodu, o którym dyskutują biskupi, jak i w ich przemówieniach na sesjach (każdy uczestnik może tylko raz zabrać głos na sesji plenarnej i mówić przez 4 minuty) pojawiała się propozycja, by udzielać święceń kapłańskim wybranym („wypróbowanym”) liderom parafialnym – diakonom, szafarzom – choć są to niemal zawsze żonaci mężczyźni, ojcowie rodzin.


CZYTAJ TAKŻE

Z TEJ ZIEMI: Na terenie olbrzymiego dorzecza Amazonki Kościół katolicki jest wypierany przez wspólnoty protestanckie. Kryzysowi ma zaradzić Synod.


Szerokim echem odbiło się wystąpienie (podczas konferencji prasowej) s. Alby Teresy Castilli, pracującej w kolumbijskiej części Amazonii. Mówiła o roli, jaką siostry zakonne pełnią – z konieczności – w amazońskich wioskach: „Jesteśmy obecne w każdym miejscu i robimy wszystko, co może robić kobieta na mocy chrztu: gdy ksiądz nie może przyjechać, a potrzeba kogoś ochrzcić, chrzcimy. Jeśli ktoś chce wziąć ślub, jesteśmy obecne jako świadkowie miłości tej pary. Wiele razy zdarzało się nam nawet słuchać spowiedzi, choć nie dawałyśmy rozgrzeszenia. Ale w głębi serca mówiłyśmy sobie, że wobec pokory, z jaką ta kobieta albo ten mężczyzna przychodzą do nas, w chorobie czy w obliczu śmierci, trzeba wierzyć, że Bóg sam będzie działał”.

Oczywiście ochrzcić dziecko może każdy katolik (zdarza się to dość często choćby w szpitalach położniczych), sakramentu małżeństwa udzielają sobie sami narzeczeni w obecności świadków. Historia zna też przypadki „spowiedzi” u osób świeckich (choćby we wspomnieniach księży – więźniów sowieckich łagrów). Niemniej świadectwo kolumbijskiej zakonnicy wywarło na uczestnikach spore wrażenie. W dyskusji plenarnej pojawił się nawet głos, by przemyśleć możliwość udzielania kobietom (zakonnicom i świeckim liderkom) święceń diakonatu, doceniając rolę, jaką odgrywają w amazońskich parafiach.


O. KASPER MARIUSZ KAPROŃ OFM, MISJONARZ I TEOLOG: Trzeba zerwać z klerykalizacją. Postawić na wspólnotowość. Otworzyć się na rdzenne tradycje. I myśleć ekologicznie.


Tymczasem pod koniec drugiego dnia w kuluarach synodu pojawiły się głosy o znalezieniu genialnego w swej prostocie rozwiązania: stworzenie nowego rytu – amazońskiego. Tak na zasadzie wilk syty (zaspokojone potrzeby miejscowej ludności) i owca cała (zachowany celibat w Kościele). Święcenie viri probati nie wiązałoby się wtedy ze zmianami, które objęłyby cały Kościół. A pewnie i liturgia mogłaby skorzystać z bogatej i barwnej tradycji amazońskich plemion.


EDYTORIAL KS. ADAMA BONIECKIEGO: Można przypuszczać, że dla Franciszka ten synod będzie początkiem nowego etapu wędrówki nowymi drogami Kościoła.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz i fotoedytor „Tygodnika Powszechnego”. Absolwent teatrologii UJ, studiował też historię i kulturę Włoch w ramach stypendium przyznanego przez konsorcjum ICoN zrzeszające kilka...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Fajnie że na Synodzie gada się o wszystkim tylko nie o Chrystusie

Moim zdanie o Chrystusie nie trzeba "gadać" tylko Go nasladować. Z przedstawionych relacji wynika, że tak dokładnie się dzieje. Te zdarzenia budują nadzieję.

proszę jaśniej
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]