Wielki Jerzy

2 grudnia, w dniu, kiedy wręczaliśmy Medale św. Jerzego, zmarł w Lublinie profesor Jerzy Kłoczowski.
Czyta się kilka minut
 /
/

Nie potrafię się oprzeć potrzebie serca, by nie czekając na solidny artykuł o nim, już teraz, w tym miejscu, Jerzego pożegnać. Wielkiego Człowieka, który do końca nasze pismo darzył wierną przyjaźnią. Odszedł, mając 93 lata.

Wiadomościom o jego śmierci towarzyszą informacje o nim. Dla tych, który go nie znali, przepisuję kilka z nich. Był historykiem mediewistą; interesował się głównie historią kultury polskiej, historią chrześcijaństwa w Polsce i historią Europy Środkowo-Wschodniej. Był autorem i redaktorem około 100 publikacji, m.in. dwutomowych dzieł „Kościół w Polsce” (1968, 1970), „Dzieje polskiego chrześcijaństwa” (1987, 1991), a także „Chrześcijaństwo i historia” (1990), „Wspólnoty chrześcijańskie w tworzącej się Europie” (2003), „Europa – chrześcijańskie korzenie” (2004).

Rozpoczętej w 1950 r. współpracy z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim pozostał wierny do końca życia. Wykładał też na innych, także zagranicznych uczelniach.

Wśród inicjatyw i zaangażowań profesora Kłoczowskiego szczególnie ważne było powołanie w 1991 r. Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej, którego przez wiele lat był dyrektorem. W latach 2000-04 był współtwórcą i przewodniczącym Konwentu Europejskiego Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów. Kolegium miało stać się zaczątkiem polsko-ukraińskiego uniwersytetu w Lublinie.

Dawny żołnierz AK (do konspiracji wciągnął go jego nauczyciel z gimnazjum Księży Marianów na Bielanach), w latach 80. angażował się w działalność Solidarności. Po ogłoszeniu stanu wojennego współpracował z tajnymi strukturami związku. W latach 1989-90 był przewodniczącym Komitetu Obywatelskiego Lubelszczyzny. W 1991 r. uzyskał mandat senatora; był członkiem Komisji Spraw Zagranicznych Senatu, w latach 1989-91 – sędzią Trybunału Stanu. Należał do wielu organizacji i towarzystw naukowych, m.in. przewodniczył Międzynarodowej Federacji Instytutów Europy Środkowo-Wschodniej, a także Polskiemu Komitetowi ds. UNESCO, i był członkiem Rady Wykonawczej UNESCO.

W informacji o jego śmierci na stronie Instytutu czytamy: „jeden z najwybitniejszych historyków polskich XX wieku, autor i inicjator pionierskich prac z dziejów polskiego i europejskiego chrześcijaństwa”, „odnowiciel idei Europy Środkowo-Wschodniej”.

To skrócone wyliczenie zaangażowań profesora Kłoczowskiego w niewielkim stopniu ukazuje człowieka. W nas, którzy go znaliśmy, na zawsze pozostanie żywy obraz tego pasjonata historii, która jest magistra vitae, wspomnienie tego donośnego głosu, którym z niebywałą kompetencją dzielił się ze słuchaczami mądrością płynącą z historii. Widziałem, ile pasji, powiedziałbym: miłości, włożył w organizowanie wspólnej pracy nad podręcznikiem historii Polski, Litwy, Ukrainy, Białorusi, chyba i Rosji, gdy grupę historyków tych krajów przywiózł do Rzymu, by projekt przedstawić Janowi Pawłowi II, który dziełu pobłogosławił. Wiedział, że przyjazne współżycie narodów wymaga oczyszczenia pamięci, uporania się z dramatycznymi wydarzeniami przeszłości, i zasypywał dzielące nasze narody przepaście.

Na koniec wspomnę jeszcze o bolesnym dla Profesora i dla nas epizodzie. W 2004 i 2005 r. w prasie i na forach internetowych pojawiły się informacje, że prof. Jerzy Kłoczowski to wieloletni tajny współpracownik służb. Jednym z głównych autorów sensacji był publicysta Stanisław Michalkiewicz. Przeciw oskarżeniom protestowali pracownicy naukowi KUL z wielkim kanclerzem arcybiskupem Życińskim na czele. Jednak aby oddalić oskarżenie poparte powierzchowną znajomością dokumentów, potrzeba było lat. Sprawą zajął się historyk Maciej Sobieraj. Owocem jego gigantycznej pracy jest wydana w 2015 r. przez lubelski oddział IPN książka „Między oporem a lojalnością. Działania SB wobec KUL na przykładzie rozpracowania prof. Jerzego Kłoczowskiego”. Książka pokazuje bezzasadność podłych insynuacji.

Żegnamy wielkiego człowieka. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, ile mu zawdzięczamy. Żegnaj, Jerzy.©℗

Polecamy: "Europa wspólnot": Jerzy Kłoczowski o naszym świecie sprzed tysiąca lat

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 50/2017