Reklama

Wielka księga głodu

20.03.2016
Czyta się kilka minut
Martín Caparrós daje głos miliardowi umierających. Opisuje, jak z bogactwa rodzi się najbardziej zbyteczne cierpienie naszych czasów.
Projekt fotograficzny, z którego pochodzi zdjęcie, był realizowany w Uttar Pradesh i Madhya Pradesh, najbiedniejszych stanach Indii. Pokazuje skalę głodu w tym kraju w kontekście marnotrawienia żywności przez bogaty Zachód. Fot. Alessio Mamo / REDUX / EAST NEWS
J

Jest wysoki, szczupły i łysy. Tuż po sześćdziesiątce. Minimalista. Z małą reporterską torbą, cały na czarno. Może dlatego tak mu się podoba okładka polskiego wydania jego książki. Wypełnia ją czerń przypominająca plaster marmuru albo kałużę ropy. Na środku jedno słowo – „Głód”.

– Nie napisałem tej książki, żeby coś zmienić. Napisałem, bo gdybym tego nie zrobił, czułbym się potwornie – uśmiecha się, gładzi obfite wąsy. Patrzę na niego, a potem na ciężki, blisko tysiącstronicowy tom na stoliku między nami. Chyba czuje, że mu nie dowierzam, bo dodaje: – Jestem przeciwnikiem etyki rezultatów. Nie warto robić czegoś, by osiągnąć wynik X albo Y. Warto robić to, czego potrzebujemy, co uważamy za słuszne. To jest etyka działania. Oczywiście docierają do mnie różne echa, „Głód” ukazał się już w kilkunastu krajach, wywołał dyskusję w Parlamencie Europejskim. Ale to tylko książka.

...
14415

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]