Widz musi być aktywny

Postanowiliśmy, że ta wystawa nie będzie odzwierciedleniem podręcznika – mówi Janusz Wałek z Muzeum Narodowego w Krakowie, który wspólnie z Dorotą Dec jest współautorem scenariusza ekspozycji w Europeum – Ośrodku Kultury Europejskiej.
Czyta się kilka minut

Jak podkreśla, kolekcja sztuki europejskiej znajdująca się w posiadaniu Muzeum Narodowego w Krakowie nie jest w żadnym razie wyczerpującą lekcją historii, choć rozpościera się od romanizmu po wiek XX.

– Posługując się pojęciem prof. Mieczysława Porębskiego, tworzymy rodzaj ikonosfery, przestrzeni, w której obrazy człowieka otaczają – tłumaczy Janusz Wałek.

Jak zaznacza, składając tę ekspozycję, jej twórcy postanowili odejść od koncepcji przewodnika, jednej właściwej ścieżki, prowadzenia widza za rękę. Wszystko, co jest opisane w wydawnictwie, ma jawić się jako pewien sygnał, sugestia, ale nie jedyny kierunek zwiedzania.

– Widz Europeum powinien być widzem aktywnym. Tu nic nie jest mu narzucone jednoznacznie i kategorycznie – dodaje Janusz Wałek.

Wśród tropów, które można odkryć w Spichlerzu, zwraca uwagę podkreślenie dwóch źródeł kultury europejskiej: z jednej strony to mitologia grecko-rzymska, z drugiej – Biblia.

Pierwszy wątek grupuje się wokół „Hermesa” Bertela Thorvaldsena. Jest to niezwykłej urody rzeźba, dookoła której znajdziemy m.in. dzieło Antonio Canovy.

Jedna ściana to motywy biblijne, idące poprzez epoki. Tu znajdziemy historię św. Piotra, który zaparł się Jezusa, i córki Lota upijające swego ojca. Stary i Nowy Testament w ujęciu włoskiego i niderlandzkiego baroku.

Dalej „święte obrazki”, czyli dzieła sztuki, które w przeszłości pełniły funkcje religijne, a więc fragmenty ołtarzy, czczone obrazy.

Spotkamy tu także słynne Madonny Katalońskie. Dalej staniemy oko w oko z Europejczykami – tymi z XVII w. i tymi z XX w. Dostrzeżemy tu koronki i kryzy, ale także... krawat – zobaczymy, jak zmieniały się mody i obyczaje. Zresztą obrazów odnoszących się do życia codziennego na przestrzeni wieków także nie zabraknie.

Wreszcie spotkanie człowieka z naturą. W tej części zobaczymy sceny rodzajowe, z których później wyemancypują się pejzaż i martwa natura. A wszystko zamknięte w przedziale od XVII w. po koniec lat 20. XX w.

Warto zajrzeć także do sali poświęconej Polakom, których wizerunki stworzyli słynni artyści europejscy (jak Fabre). To krótka historia walki o uratowanie I Rzeczypospolitej, a później długich lat emigracji, marzeń o niepodległej Polsce.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 37/2013