Po przeczytaniu numeru “TP" na pożegnanie Czesława Miłosza znów sobie uświadomiłem, jak nieobjęty jest świat Poety. O jednej rzeczy nie powinienem był w swoim tekście zapomnieć: ilu świetnych ludzi, z autorów tego numeru np. Aleksandra Fiuta i Anatola Roitmana, poznałem osobiście właśnie jako miłośników i znawców dzieła Miłosza, wspólników tej samej wyprawy pełnej przygód!
Z innej, tym razem zatrutej beczki: Polska jest pogrążona w bólu, a jednak łatwo natrafić, zwłaszcza w internecie, na niesamowite bzdury z dziedziny patriotycznej lustracji. Czy ci ludzie nie rozumieją, ilu z nas, obcokrajowców, pokochało Polskę także dzięki “nie-dość-Polakowi" Miłoszowi? Na szczęście (?) mam podobne doświadczenia z własnego kraju: “nie-dość-Czechem" bywali dla niektórych moich rodaków zarówno Tomáš Masaryk, jak i Václav Havel czy Milan Kundera; ludzie, dzięki którym choćby część świata wie, gdzie leżą Czechy.
Václav Burian (Ołomuniec)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
W naszym serwisie nie ma jeszcze innych artykułów tego autora.














