Badania przynoszą coraz więcej odpowiedzi na najważniejsze pytania o przyszłość pandemii. Jednym z nich jest trwałość odporności nabytej w wyniku zaszczepienia. Najnowsza publikacja, w której naukowcy z Oxfordu śledzą losy blisko 750 tys. osób, wyraźnie pokazuje, że szczepionki AstraZeneca i Pfizer chronią przed objawową infekcją zarówno wariantem Alfa (wcześniej brytyjski), jak i przeważającą ostatnio Deltą. Niestety, w obu przypadkach odporność zaczyna zanikać. AstraZeneca ma 61 proc. skuteczność po 90 dniach, a wynik Pfizera spada z 92 do 78 proc. To może wymusić podanie trzeciej dawki, jednak prac na ten temat wciąż brak.
Okazuje się też, że wariant Delta u osób zakażonych, ale zaszczepionych osiąga w wymazie takie same ilości, jak u osób zakażonych i niezaszczepionych. A to może oznaczać, że szczepienia, choć będą chronić przed objawami i zgonem, to przed rozprzestrzenianiem się Delty już nie. Czy wówczas dwie dawki nie zapobiegną izolacji? Szefowa projektu prof. Sarah Walker podkreśla, że nie wiadomo, jak przełoży się to na faktyczną transmisję – „zaszczepieni mogą mieć duże ilości wirusa, ale przez krótszy czas”.©
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















