W Toruniu na stacji benzynowej nie kupisz wódki. Przełomowa decyzja Naczelnego Sądu Administracyjnego

To jedyne takie miasto w Polsce. Toruń pokazał, że zmiany da się wprowadzać też oddolnie, i przetarł prawne szlaki dla kolejnych samorządów, a to one ponoszą dużą część kosztów walki z alkoholizmem.
Czyta się kilka minut
Stacja paliw w okolicach Szosy Lubickiej w Toruniu // Fot. Adam Wysocki / East News
Stacja paliw w okolicach Szosy Lubickiej w Toruniu // Fot. Adam Wysocki / East News

Toruńska batalia o wódkę na stacjach trwała 7 lat. Radni próbowali zakazać sprzedaży dwiema osobnymi uchwałami o różnych podstawach prawnych, obie zakwestionował Wojewódzki Sąd Administracyjny. Dopiero teraz NSA stwierdził, że pierwszy zakaz z 2017 r. nie jest „ani nadmiernie rygorystyczny, ani zbyt ogólny”.

To przełom, bo w ogólnokrajowych regulacjach, poza podniesieniem akcyzy, przez ostatnie dekady nie zmieniło się prawie nic. Nadal mamy ogromną, niespotykaną w innych krajach, dostępność alkoholu, a stacje benzynowe nadal są gigantyczną siecią całodobowych sklepów monopolowych.

Toruń pokazał, że zmiany da się wprowadzać też oddolnie, i przetarł prawne szlaki dla kolejnych samorządów, a to one ponoszą dużą część kosztów walki z alkoholizmem.

Podobne zakazy obowiązują w Holandii, Belgii, Islandii czy Włoszech. Warto też pamiętać, że w wielu krajach większość stacji po prostu nie jest otwarta całodobowo. Łatwa dostępność w Polsce odbija się w statystykach – w zeszłym roku wypiliśmy w Polsce 9,37 litra czystego alkoholu na głowę. Choć jest to lekki spadek (zwłaszcza w segmencie mocnych alkoholi), jesteśmy w smutnej europejskiej czołówce. Także dlatego, że wódka i piwo są po prostu tanie. W 2022 r. za średnią pensję można było kupić 1889 butelek piwa. Oznacza to, że pomimo kolejnej już podwyżki akcyzy w ciągu roku dostępność ekonomiczna wzrosła o 91 butelek.

Według WHO na spożycie alkoholu i skalę wywołanych przez niego problemów wpływają głównie trzy aspekty: cena, fizyczna dostępność i możliwość reklamy. Polskie prawo wymaga zaostrzenia we wszystkich trzech. Ostatni sondaż zrealizowany dla „Dziennika Gazety Prawnej” i RMF FM pokazał, że zdecydowana większość Polaków popiera zakaz reklamy alkoholu. W pozostałych sferach jesteśmy mniej skłonni do ograniczeń, choć zakończenie sprzedaży alkoholu na stacjach popiera 43 proc. z nas (55 proc. jest przeciw). O ogólnokrajowym zakazie wspomniała niedawno ministra zdrowia Izabela Leszczyna, ale na razie samorządom pozostaje korzystać z przykładu Torunia.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 22/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Trzeźwa stacja