Reklama

W pustym pokoju

05.01.2003
Czyta się kilka minut
Niewiele jest dzisiaj filmów, o których bez zażenowania moglibyśmy powiedzieć, że zmieniły nasze życie. Takim filmem jest, a przynajmniej może być dla niektórych, „Pokój syna”, laureat ubiegłorocznej Złotej Palmy w Cannes.
D

Doświadczenie utraty opisać w filmie bardzo łatwo. Masowa produkcja telewizyjna pasożytująca na łatwych, doraźnych emocjach znieczuliła nas na głębsze przeżywanie czyjegoś cierpienia. Oglądając na ekranie śmierć, chorobę, dramatyczne odejście bliskiej osoby, odczuwamy chwilową solidarność z cierpiącym, która kończy się jednak wraz z napisami końcowymi.

Włoski reżyser Nanni Moretti postanowił unieważnić wszystkie chwyty, wszystkie sztuczki konwencjonalnego kina, które szantażuje widza łzawą fabułą, a na koniec poucza i krzepi. Co ciekawe, od takiego właśnie kina wyszedł, lecz pokazując współczesną włoską rodzinę, którą znienacka dopada śmierć jednego z jej członków, niepostrzeżenie przekroczył ramy banalnej familijnej historii.

*

Rodzina doktora Giovanniego to istny okaz zdrowia. Oglądając na ekranie tak pogodny obraz podstawowej komórki społecznej, instynktownie...

6435

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]