Unia po kryzysie: jaka będzie?

Prędzej lub później Unia zapewne przezwycięży kryzys w strefie euro. Tylko jaka będzie to już Unia? Jakie będą skutki kryzysu dla jej politycznej przyszłości? Zapytaliśmy o to polskich specjalistów od polityki europejskiej.
Czyta się kilka minut

W wypowiedziach publicznych dominuje dziś ton pesymistyczny: że kryzys może się przyczynić do rozkładu strefy euro, a nawet rozpadu Unii. Przyczyną tego pesymizmu są nie tylko czynniki finansowo-ekonomiczne, ale też brak politycznego przywództwa.

Ale to nie jedyna interpretacja obecnej sytuacji: istnieje i taka, że kryzys może wzmocnić Unię, gdyż pchnie naprzód jej integrację polityczną. Byłby w tym paradoks, bo od około 10 lat właściwie nie mówi się o dalszej integracji, o federalizacji Europy. Była ona marzeniem pierwszego pokolenia przywódców europejskich, ale potem przestano o tym mówić - co wiązało się z kolejnymi etapami rozszerzenia Unii, gdy pojawiły się państwa o różnym poziomie rozwoju, a także państwa niepodzielające wizji federacyjnej. Upadek tej idei zaczął się właściwie już od wejścia do Unii Wielkiej Brytanii i krajów skandynawskich, a pogłębił wraz z rozszerzeniem na wschód.

Dziś taka idea wraca jako jedna z dróg wyjścia z kryzysu. Wraca jako konieczność: Unia, a głównie strefa euro, znalazła się w sytuacji, jaką przepowiadała część ekonomistów w chwili wprowadzania euro - twierdzili oni, że wspólna waluta nie może funkcjonować, jeśli nie będzie choćby elementów wspólnej władzy politycznej, zwłaszcza w sferze polityki fiskalnej i emerytur. Dziś widać, że nie sposób trwale wyjść z problemów bez wprowadzenia elementów wspólnoty politycznej.

Ale czy tak będzie? Choć o wzmocnieniu integracji mówi się teraz często, nie byłbym tego pewien. Kryzys wywołuje także reakcje przeciwne, renacjonalizację: państwa myślą o samodzielnym ratowaniu się, brakuje też przywództwa. Nie ma liderów, którzy byliby tak przywiązani do idei europejskiej, jak pierwsze pokolenie europejskich przywódców. Nie ma też ludzi, którzy swą wyobraźnią mogliby wskazać drogę innym. Jesteśmy na rozdrożu. Choć wierzę, że Europa odnajdzie drogę pogłębionej integracji. Nie widzę tu alternatywy

ALEKSANDER SMOLAR (ur. 1940) jest prezesem Fundacji Stefana Batorego. Był doradcą kilku premierów. Członek rady European Council on Foreign Relations (ECFR).

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 31/2011