Reklama

Ładowanie...

Ujarzmić smoka

11.08.2008
Czyta się kilka minut
"Chiny to śpiący gigant, a gdy się zbudzi, to zadziwi świat" - miał powiedzieć Napoleon Bonaparte. Gigant już się zbudził. Olimpiada będzie tego najlepszym dowodem.
J

Jeszcze rok temu wokół stacji metra w Pekinie gromadzili się żebracy. W pamięci utkwił mi beznogi inwalida, który w centrum miasta wczołgiwał się do wagonu z puszką na datki. Dziś ich nie ma. Plac przed dworcem centralnym, przez który trudno było przejść i nie wdepnąć w plwociny, jest czysty. Z Wangfujing - głównego deptaka w mieście - poznikały dziewczyny szukające łatwego zarobku.

W przededniu igrzysk oświetlona neonami Wangfujing, z gwarnym, swobodnym tłumem, z rzędami straganów i otwartymi do późna sklepami, nastrojem niczym nie ustępuje innym azjatyckim metropoliom. Podobnie jest w Hongkongu, Tajpej, Singapurze.

Olimpijski makijaż kładziono jednak w żelaznych rękawiczkach: całe kwartały dzielnic Pekinu były równane z ziemią, by zrobić miejsce na obiekty sportowe; przesiedlono setki tysięcy osób; zatrudnionym na budowach robotnikom z ...

17918

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
90,00 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
260,00 zł

540 zł 280 zł taniej (od oferty "10 dni" na rok)
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10 dni
15,00 zł

Przez 10 dni (to nawet 3 kolejne wydania pisma) będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]