Reklama

Twarz Beenhakkera

21.11.2007
Czyta się kilka minut
Dwa lata temu, po klęsce na mistrzostwach świata, Polacy otrzymali nie tylko nowego trenera, otrzymali także Twarz.
fot. BARTOSZ BOBKOWSKI / Agencja Gazeta
W

Wybór był słuszny merytorycznie, lecz trafny przede wszystkim ze względu na różnicę. Różnicy polski futbol (a to Polska właśnie) potrzebował najbardziej. Wystarczy przyjrzeć się baczniej areopagowi naszych trenerów, komentujących w telewizji kolejne mecze. Przy największych nawet umiejętnościach nie mogliby wnieść na stanowisko selekcjonera tej jednej radykalnej odmiany - fizycznej. Choć z tak odległych pochodzą niekiedy miotów, są jakoś sobie bliscy i etnicznie, i mimicznie; na ich twarzach jest wypisana podobna, całkiem inna niż u Beenhakkera, egzystencjalna kalkulacja, negocjacja z życiem. Może jeden Jacek Gmoch, zresztą już emeryt, mógłby wybić dziurę w murze podobieństwa.

Ale nie chodzi jedynie o polską fizjonomię sportową, którą tu roztrząsam śladem mistrza Mamonia, opisującego w "Rejsie" twarz naszego i zagranicznego aktora, z korzyścią dla tego...

13056

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]