Reklama

Ładowanie...

Towar wjeżdża na chabecie

26.10.2010
Czyta się kilka minut
W więzieniu nie pracuje, bo praca to przywilej. Nie uczy się, bo kursy są dla nielicznych. Nuda go zjada. Co robić? Narkotyki wjeżdżają do celi z regularnością szwajcarskiego zegarka.
B

Bilet do zakładu karnego we Wronkach M. może otrzymać w każdej chwili. Po wyjściu z poprzedniej odsiadki nie zaczął spłacać alimentów, więc sprawa jest przesądzona: na pewno znów pójdzie siedzieć i do kolekcji wyroków za napady i kradzieże dopisze kolejny. Bilet może przyjść w każdej chwili, ale doświadczenie podpowiada M., że zdarzy się to prawdopodobnie przed Bożym Narodzeniem, z nieznanych mu bowiem przyczyn polski wymiar sprawiedliwości zawsze wzywa go do odsiadki przed świętami.

M. - 40-letni, niespokojny mężczyzna, który z braku środków do życia popala w osmolonych lufkach poznajdowane byle gdzie niedopałki, ze zdenerwowania nieustannie kiwa się przy stole i traci wątek - przyzwyczaił się do zakładów karnych. Spędził w nich łącznie 10 lat. Grypsował.

O kolejnym pobycie myśli jednak ze strachem. M., w latach 80. świetnie zapowiadający się...

19471

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]