Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Tonacja moll

Tonacja moll

21.05.2018
Czyta się kilka minut
W czasie procesu socjalizacji swych dzieci moi rodzice wyznawali różne zasady. Na przykład: nie czyń potomkom, co tobie niemiłe, gdyś sam był dzieckiem.
T

Tak więc ojciec mój, w swoim czasie uprzedzony zwłaszcza do dwóch instytucji: harcerstwa i szkoły muzycznej – stopował moje zapędy, by stać się zuchem, a także by realizować me muzyczne powołanie. Nie pozwolił mi się zapisać do szkoły muzycznej, choć się upierałam. Twierdził, że znienawidzę muzykę po wsze czasy i szkoda zachodu.

O ile wizja biegania z saperką po lesie i stania nocami w strugach deszczu na wachcie, by pilnować proporca, faktycznie szybko mi obmierzła, o tyle z muzyką nie chciałam się tak łatwo poddać. Zapisałam się natychmiast na dwa kółka muzyczne, które oferowała moja podstawówka. Jedno było kółkiem cymbałkowym, realizującym moje marzenie o czarno- białych klawiszach, drugie – a jakże – kółkiem gry na flecie prostym. W pierwszym rychło awansowałam na wokalistkę, która z towarzyszeniem cudownie fałszujących i grających zazwyczaj nie w rytmie dzwonków...

4816

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

To chyba inaczej się pisze. Proponuję "evergin", fonetycznie to samo, ale jaka zacna treść :) Pozdrawiam serdecznie korektora.

Lata temu odległe, pewna ( dość ponętna) Pani od Śpiewu, zapałała chęcią wskrzeszenia w duszach chłopaków uczęszczających do pewnego, typowo męskiego, Technikum, iskry kultury. W tym celu każdy z tej grupy (chłopy już pełnoletnie), zakupić musiał harmonijkę ustną. Zakupiliśmy, chociaż wtedy to nie było proste. No i Pani od Śpiewu wybrała dla nas utwór do nauki. Mianowicie był to "Zielony mosteczek". Czterdziestu chłopa rzępoliło smutno ten utwór wybrany na korytarzach szkolnych. Szło nam żałośnie, oczywiście. No ale ponętność Pani od Śpiewu robiła swoje. Pewno dzisiaj, nie byłbym w stanie wykrzesać z siebie tego utworu na harmonijkę ustną.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]