To już wdeptywanie sądów w ziemię

Czyta się kilka minut

Polski Ład sięga daleko poza – potencjalne na razie – przebudowę podatków i nową transzę transferów socjalnych. To obóz władzy będzie teraz narzucał ramy debaty, w które musi wpasować się opozycja – co może okazać się ważne, gdyby do wyborów miało dojść już za rok.

Nowy ład zapanuje też między PiS-em a mniejszymi partiami koalicyjnymi, zmuszonymi do wspólnego firmowania programu. Dla Jarosława Gowina i jego Porozumienia to śmiertelne zagrożenie wizerunkowe: fiskalna część programu bije w interesy grupy stanowiącej niemal całość i tak śladowego elektoratu tej partii.

Nagrodą, o jaką walczyła zapewne Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry (w zamian za to, że to PiS de facto stał się głównym „dawcą” solidarności), wydaje się zielone światło dla ostatniego etapu wdeptywania w ziemię sądownictwa, zwanego dla niepoznaki „spłaszczaniem”. Że ten żeton leżał na stole negocjacyjnym, sugerował sam Jarosław Kaczyński w niedawnym wywiadzie oraz optymistyczne wypowiedzi współpracowników Ziobry.

Mowa o tzw. spłaszczeniu struktury sądownictwa. Projekt prezentowano publicznie jeszcze przed pandemią, potem został schowany. Likwidacja sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych oraz powołanie na ich miejsce dwóch nowych szczebli pozwoliłoby – w zgodzie z konstytucją – na „weryfikację” sędziów, czyli pozbycie się niepokornych i pacyfikację reszty. Jak przebiega takie spłaszczanie, mogliśmy się przekonać po czystkach, jakie zaszły w 2016 r. w prokuraturach, przy okazji podobnej, pozornie tylko formalnej zmiany struktur. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 22/2021