Reklama

Tego przecież chcieliśmy

Tego przecież chcieliśmy

19.10.2010
Czyta się kilka minut
Jury otwarte na śmiałość, poparte autorytetami wybitnych artystów, miało wreszcie odświeżyć konkursową stawkę. Eksperyment się powiódł w stopniu, który zaskoczył walczących o niego od dziesięcioleci krytyków.
O

Od Konkursu Chopinowskiego nie można uciec. Szczerze się starałem, będąc zawczasu zmęczonym na samą myśl o tłumie zdolnych i pracowitych młodych ludzi, którzy przez dwa tygodnie będą okładać się za pomocą nokturnów i mazurków. Im bliżej było Konkursu, tym bardziej wiedziałem, że jest on czymś najbardziej sprzecznym z duchem, a nawet literą Chopina, czymś najbardziej perfidnym, co można było Chopinowi zafundować: z tej wyjątkowo intymnej muzyki, dzieł artysty, który nie znosił publicznych występów i wraz z wirtuozostwem odrzucał wszelką konkurencję - zrobić ring dla "fortepianistów". Tego też wciąż jestem dziwnie pewien: jeśli powszechne zmartwychwstanie nastanie w trakcie któregoś kolejnego Konkursu Chopinowskiego, Chopin natychmiast położy się z powrotem, naciągając płytę grobowca na uszy.

Lecz od Konkursu uciec się nie da. Choć nie włączałem transmisji...

7527

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]